Za każdym razem jak się przyjedzie na dziką plażę nad Jeziorem Limajno widok jest taki sam. Kupa śmieci. Czy ktoś specjalnie przywozi tutaj worek butelek i po prostu rozrzuca na plaży? To banda brudasów, którzy nie mają pojęcia jak wygląda kosz.
Ale że im się chce ciągnąć tyle śmieci do lasu? Pewnie tak samo mają u siebie w domu, jak to mówią brudas to brudas. Mandaty tutaj nic nie pomogą, bo brudasy nie reagują na kary pieniężne. Jedyne rozwiązanie: złapać, założyć kamizelkę odblaskową z napisem „Jestem brudasem” i przez tydzień niech zbiera papierki na mieście.
Najgorsze, że nie jest to jeden brudas tylko kilku i jeszcze ktoś to musi widzieć i akceptować. Nie ignorujmy takiego zachowania, upominajmy dzwońmy na policję, zrób zdjęcie.
