Dobromiejski bocian już bezpieczny!

9
reklama
Wszystkich zaniepokojonych obecnością na dobromiejskim rondzie bociana, uspokajamy – ptak jest już bezpieczny, i obecnie zmierza do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie.

Co roku niewielka część bocianów pozostaje na zimę w Polsce. Są wśród nich zarówno ptaki osłabione czy okaleczone jak i sprawne fizycznie. W przypadku ptaków w dobrej kondycji, sprawnie latających, które nie odleciały do ciepłych krajów, lecz pozostały na terenach lęgowych, nie należy podejmować żadnych działań ograniczających im swobodę. 

fot. Ryszard Dembiński

Istnieją udokumentowane przypadki skutecznego przezimowania bocianów w stanie dzikim. U części ptaków może dochodzić do zaburzeń instynktu migracji. Być może obserwujemy narodziny nowej strategii, polegającej na próbie przetrwania, przez niektóre osobniki, trudnych warunków pogodowych bez narażania się na niebezpieczeństwo wędrówki co, jeśli się powiedzie, daje wiosną pierwszeństwo w wyborze najlepszego gniazda. 

fot. Ryszard Dembiński

Ludzie, widząc bociana w okresie jesienno-zimowym z reguły podnoszą alarm i za wszelką cenę chcą ptaka schwytać i umieścić w niewoli. Choć są przekonani, że działają dla dobra zwierzęcia, mogą wyrządzić mu więcej szkody niż pożytku. Zdrowy bocian, jeśli nie był przetrzymywany i przyzwyczajony do bliskości człowieka, nie pozwoli się złapać. Tego typu próby spowodują jedynie przepłoszenie go z okolicy, w której najwyraźniej potrafi znaleźć pożywienie. 

Zamiast łapania zdrowego, silnego bociana spotkanego w zimie, można próbować pomóc mu w inny sposób, nie ograniczający jego wolności. W najtrudniejszym okresie, kiedy ziemia i zbiorniki wodne są zamarznięte, rozwiązaniem jest wykładanie pokarmu w postaci surowych, małych ryb lub mięsa z drobnymi kośćmi, podrobów z pierzem itp. Warto wykładać pokarm „na oczach bociana”, w przeciwnym razie poczęstunek może zostać zjedzony przez psy bądź lisy. Dobrze jest zmieniać miejsca karmienia i zakończyć dokarmianie natychmiast po ustąpieniu silnych mrozów. 
Nie wolno przyzwyczajać ptaka do siebie. Jeśli chcemy by żył jak najdłużej pozwólmy mu zachowywać się naturalnie, nie likwidujmy wrodzonego lęku przed człowiekiem. Ta nieufność i czujność pozwala mu przetrwać na wędrówkach i zimowisku, gdzie może napotkać ludzi polujących na bociany.

Część bocianów, które pozostają na zimę w Polsce, to osobniki osłabione, chore bądź kalekie. Nie mają sił aby podjąć wędrówkę, często nie są w stanie sprawnie latać. Bez interwencji człowieka z reguły skazane są na śmierć. W takich przypadkach należy szukać pomocy w ośrodkach rehabilitacji zwierząt, ptasich azylach itp., gdzie ptaki miałyby szansę przezimować pod opieką fachowców.

W zorganizowaniu oględzin zwierzęcia przez weterynarza, czy przetransportowaniu do specjalistycznego ośrodka, może pomóc Urząd Miejski, gdzie warto zwrócić się z prośbą o interwencję.
Jeśli zobaczysz bociana białego w okresie od 15.09 do 10.03 zgłoś to Urzędu Miejskiego w Dobrym Mieście, pod nr tel. 615 10 56 lub 616 13 14.

źródło : http://www.bociany.pl/ptaki-ktore-pozostaly-na-zime UM Dobre Miasto

Zobacz wszystkie wydarzenia

9 KOMENTARZE

  1. To jest skandal! Wszyscy wiedzą, że nad miastem wisi klątwa – nie będzie bocianów na baszcie, dopóki Trzaskowski będzie burmistrzem. I teraz, na miesiąc przed końcem kadencji, bocian się pojawia, a tu go łapią urzędasy i do klatki! Skandal! Przecz z burmistrzem! Chcemy bociana! Wolny bocian! Wolny bocian!
    A nie… to nie ta demonstracja….

  2. A co się stało z bocianem który wiele dni chodził przy stacji paliw Primi przy ulicy Fabrycznej ? Czy ktoś wie? Ten bociek witał klientów stacji tuż przy wejściu ale od kilku dni go nie widzę.

      • Rozumiem. A to ciekawe że spod stacji na Fabrycznej przemieścił się na bocianią basztę. A mnie się wydawało widząc go k. stacji paliw że on nie może fruwać albo jest chory. Ale dobrze że urzędnicy są czujni i interesują się losem ptaka

  3. Z tego co słyszałem to nie urzędnicy są czujni bo ich pomocy nikt nie mógł się doprosić dopiero jacyś mężczyźni o ile wiem Borek ten radny i jego znajomy zajęli się tym bocianem i go zabrali. A nie urzędnicy jak ktoś tu pisze.

Napisz komentarz. Pamiętaj pisząc komentarz odpowiadasz za jego treść. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania komentarzy bez podania przyczyny. Prosimy o zachowanie kultury wpisów.

Dodaj swój komentarz.
Please enter your name here