Kiełbasy już nie kupisz. Uwaga nowy zakaz w Dobrym Mieście. Tylko po co?

122
Uwaga nowy zakaz w Dobrym Mieście. Tylko po co? Wjazd do ulicy Ogrodowej wzbogacił się o znak zakazu zatrzymywania przy sklepie mięsnym. Jaki jest sens ustawienia tego zakazu? Chyba nie chodzi o konkurencję, bardziej obstawiamy brak wyobraźni…

 

Uwaga nowy zakaz w Dobrym Mieście. Tylko po co? Wjazd do ulicy Ogrodowej wzbogacił się o znak zakazu zatrzymywania przy sklepie mięsnym. Jaki jest sens ustawienia tego zakazu? Chyba nie chodzi o konkurencję, bardziej obstawiamy brak wyobraźni…

.
Zobacz wszystkie wydarzenia

122 KOMENTARZE

  1. to juz przechodzi ludzkie pojecie najpierw rondo teraz to ,jak PAN BÓG chce kogos pokarac to mu rozum odbiera , ciekawe czyje nazwisko stoi za tym .

    • Znak B-36 „zakaz zatrzymywania się” stosuje się w celu wyeliminowania zatrzymania się na tych odcinkach drogi, na których nawet chwilowe unieruchomienie pojazdu może spowodować pogorszenie płynności ruchu, zmniejszenie przepustowości i wzrost zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, oraz w pobliżu obiektów specjalnych (np. banki, obiekty MON itp.), których potrzeba oznakowania znakiem B-36 wynika z odrębnych przepisów. Znak B-36 jako bardzo uciążliwy dla kierujących powinien być umieszczony jedynie w niezbędnych, uzasadnionych warunkami ruchu przypadkach. Zasadą powinien być ograniczony czas obowiązywania znaku.

      Ograniczenie zatrzymywania się powinno dotyczyć tylko godzin największego natężenia ruchu. Znak B-36 powinien być stosowany przede wszystkim w miastach, na ulicach układu podstawowego, prowadzących komunikację zbiorową autobusową lub trolejbusową oraz na wąskich ulicach dwukierunkowych o dużym natężeniu ruchu.

      • anonimie… To ma być odpowiedź na pytanie „ciekawe czyje nazwisko stoi za tym?” Czy to raczej uzasadnienie tego, że jak Bóg chce kogoś pokarać, to rozum odbiera?

        • Nawet jeśli to decyzja GDDKiA, to ZNOWU Trzaskowski nie ma nic do gadania?
          Kowalski przynajmniej przypiąłby się do Jelonka. A Trzaskowskiemu w głowie maj… 🤣

        • To ma gospodarz, że kiedy z Rondem wyszło jak wyszło, to gospodarz umył ręce. Na sesji pokazywał jakieś pisma. Nie wyszło, że za to, co stało się z Rondem odpowiadają radni?
          Bezradna nawet ostatnio tłumaczyła, że to nie jej wina.

          Nie oszukujemy się, rebjata.
          Iksińska jest jaka jest. Jak z tym koniem. Koń jaki jest, każdy widzi. Nawet te słynne dwa licencjaty nie pomogą w ograniu Staśka. Prawda jest taka, że jak Stasiek chce, to będzie jak Stasiek chce. A jak Stasiek nie chce, to widać na zdjęciu.

  2. Nie rozumiem problemu. Skoro postawiono taki znak, to znaczy, że ktoś wnioskował o jego postawienie, bo np. zostawiane na ulicy samochody stwarzało zagrożenie lub problem. Może okolicznym mieszkańcom się nie podobało, że ulica ciągle zastawiona parkującymi?

  3. A może znak został ustawiony aby umożliwić służbom dobry dojazd kiedy będzie taka potrzeba ? Czy np pogotowie czy straż ma nie dojechać do zdarzenia bo przyslowiowy Pan Mirek właśnie kupuję kiełbasę ??? Ludzie myślcie zanim zaczniecie komentować.

  4. Ludzie a może zastanowicie się kto mieszka obok sklepu i może w tu leży problem znaku a nie wasze teorie. Prawda Panie T. ?

    • piot, dla mnie może tam mieszkać sam Kaczyński. Jeśli jest zgodnie z prawem i wolą większości Mieszkańców, może tam mieszkać jakiś Pan T. Nawet z haremem.

    • Nie powinniśmy się skupiać, kto mieszka, lecz czy jest zgodnie z prawem. Czy Szanowna Redakcja może wystąpić do UM o wyjaśnienie kwestii postawienia tego znaku?
      Na Facebooku już ktoś usiłuje wyjaśnić i nazywa to aferą znakową. Może wyjaśnienie UM rozwieje wątpliwości. Nie obwiniajmy syna kata za to, że jego ojciec jest katem.

    • Afera rozporkowa świadczy tylko o czyjejś małości moralnej i mentalnej. Afera znakowa jest znacznie ważniejsza. Jest to kolejna afera i może świadczyć o niskiej jakości czyjegoś rządzenia.

  5. A moze tak Madzia taxi na rodzie tez przez nia byl problem a teraz mieszka niedaleko sklepu po drugiej stronie banku ???

    • Najśmieszniejsze, że znajdą się tacy głupi i uwierzą, że to nie chodzi o tego co mieszka obok sklepu, ale o tą, co mieszka niedaleko sklepu po drugiej stronie banku 😉

    • A szkoda że nikt nie napisał że MADZIA TAXI jako jedyni w całym dobrym mieście biorą udział w akcjach charytatywnych ,dziewczyna chcąc zarobić do końca ciąży jeździła samochodem wożąc ludzi. Najlepiej d……e obsmarować i na tym poprzestać .WSTYD,WSTYD,WSTYD

        • dziwne bo nikomu tak się du……y nie obrabia jak jak jej, a że ona sponsoruje akcje to jest o niej głośno o nikim wiecej

          • Teoria. Praktyka jest taka, że spora część pomaga, żeby sąsiedzi widzieli i żeby potem na przykład udzielać się w polityce. A w radzie gminy czy powiatu już biegiem do kasy po dietę.

      • A kto ci powiedział, że ludzie wierzą, że ten znak to na rękę tej dziewczynie od taksówek? Nikt tak nie myśli. No może tylko ci naiwni, którzy wierzą, że Trzask szczerze myśli to, co mówi. 😉

        • No ja myślałam,że ktoś brzydzi się kłamstwem oraz przestrzega zasad 🙁Cały czas ośmieszał p. Jarka. A tu wyszło szydło z worka 🙁

  6. Ludziom to się w doopach już przewraca. Po pętko kiełbasy najchętniej wjechaliby do środka do sklepu. Dla zdrowotności można się na pieszo wybrać po zakupy. Znam co najmniej kilka osób, które po kostkę masła jadą autem do spożywczaka na drugą stronę ulicy. A potem dodatkowe kilogramy ciążą się tylko na zapasionym, tłustym brzuchu, a skutki uboczne widać w racjonalnym używaniu szarych komórek.
    Poza tym widzę, że co niektórym żal ściska tył pleców. Po co wywlekacie życie prywatne obecnego burmistrza? Myślicie, że się strasznie przejmuje waszymi wypocinami? Przyjdzie rozwydrzony Jaruś to wam pokarze co potrafi.

    • SIEMANDERO!
      Nie mogłem sobie darować, tak mi się spodobało. 😉

      Podobnie jak Ty uważam, że nie należy wywlekać życia prywatnego. Ale jest jedno ale… To nie jest wywlekanie prywatnego życia. Burmistrz Trzaskowski zbudował swój wizerunek na niedoścignionej uczciwości, dotrzymywaniu słowa, przestrzeganiu zasad. Również na byciu wspaniałym mężem, ojcem i dziadkiem. Tego dziadka zwłaszcza mu opozycja, na czele z radnym Kowalskim, nie szczędziła. Może jesteś młody/młoda i nie pamiętasz, co Fama mówił o budowie basenu. Że to dla wnuczki.
      Przez lata spora część Wyborców współczuła wręcz Trzaskowskiemu, co on musi bidula znosić, jak on daje radę z tym Famą i jego wymysłami.
      Tymczasem, dowiadujemy się, że ktoś od dawna prowadził podwójne życie, oszukiwał wszystkich w żywe oczy. Teraz już rozumiem te pisaniny opozycji, wiem, dlaczego w kampanii i potem pisano ,,leśny dziadek”, dlaczego pisano ,,praca, szkoła, dom” albo że zmieniono ruch na Warszawskiej, żeby łatwiej było jechać do koleżanki. Rozumiem już, dlaczego radny Kowalski obiecał budowę mostu w Dercu z domu do ogrodu. Rozumiem, dlaczego tej sesji nie upubliczniono w internecie. Rozumiem już, że przygadywania Kowalskiego na sesjach wynikały nie tylko z nieobliczalności, do której przyzwyczaił nas radny Kowalski. Wynikały z tego, że po prostu radny Kowalski wiedział więcej od nas. Raz powiedział nawet DROGI SZWAGRZE.

      Gdyby to chodziło tylko o życie prywatne, to rzeczywiście nie nasza sprawa. Tak jak ktoś tu pisał, niech Trzaskowski ma nawet harem. Niestety, wychodzi na to, że to było ukrywane nie tylko przed społeczeństwem.
      Nie zapominaj o jeszcze pewnej kwestii. Tu chodzi też o zależność zawodową, nagrody, dotacje, ocenę okresową pracy.
      Teraz w zupełnie innym świetle widzę te komentarze w internecie dotyczące budowy placu zabaw i poczucia niesprawiedliwej promocji jednej ze szkół.
      Niech sobie burmistrz robi co chce. Nawet na Rondzie. Ale ten burmistrz rozczarował wielu swoich zwolenników. Jego sprawa z kim sypia. Zgodzisz się, że wydatkowanie pieniędzy publicznych powinno być bezdyskusyjnie transparentne i nie powinno zależeć od tego, kto z kim sypia?
      Co do przejmowania się Trzaskowskiego, masz zupełną rację. Jeśli ktoś nie przejmuje się swoimi bliskimi, nie łudzę się, że przejmuje się swoimi Wyborcami.
      Jak to mówią, jeśli ktoś oszukuje swoją żonę, oszuka każdego…

      ——-
      https://twitter.com/AsystentSoltysa

      • Widocznie inni dyrektorzy nie zasluzyli na nagrody a moze soltysie masz w rodzinie albo kogos bliskiego w szkolnictwie i tak cie boli ta nagroda

          • Asystent odpowie na pewno, będą to odpowiednio: pierwszy komentarz będzie wypowiedzią godną epopei, drugi esejem lub poematem 🙂

          • Anonimka (czy może Anonimek), deprecjonujesz styl AS z powodu nagrody jakiejś zbieraczki z leśnych duktów czy z zawiści, że nie mogłabyś/mógłbyś za AS nosić teczki, bo by ci nie pozwolił? Nie zawsze zgadzam się z ASl ale na pewno nigdy nie pisał poematów. Sprawdź najpierw, co to jest poemat.

          • Próbując ocenić te czyjeś kontrowersyjne ,,zasługi”, zawędrowałem na fejsbukowe konto SP 2 w Dobrym Mieście. Pozazdrościć inwestycji. Zaprawdę jest za co naszej Władzy dziękować, jest, jest… 🙂
            Wszystko pewnikiem ,,zasłużone”. Znana to prawda, że władza dzieli według swego uznania. Argument z komentarza nieco powyżej, że ,,widocznie inni dyrektorzy nie zasłużyli”, jedynie potwierdza kolejną znaną prawdę – są sprytni dyrektorzy i ,,widocznie inni”. 🙂

            Mam tylko pewną prośbę. Nie mam nic przeciwko promocji Afryki. Jednak, zgodzi się chyba każdy, zwłaszcza ktoś, komu na sercu leży rzekomo promocja wartości patriotycznych i rodzinnych, że Ojczyzna nie powinna na tym w żaden sposób tracić. Wypadałoby, aby ktoś sprawował jakiś nadzór nad szkolnymi gazetkami i zdjęciami, które wrzucane się do sieci. Zrozumiałe, że dzieci mogą popełnić błąd podczas przygotowania gazetki, ale od czegóż są dyrektorzy? Tym bardziej ci wyróżniający się na tle innych dyrektorów. 🙂
            To nie dzieci prowadzą fejsbukową stronę SP2 w Dobrym Mieście. To nie dzieci wrzucały te zdjęcia do internetu.

            https://www.facebook.com/SP2DobreMiasto/photos/pb.1475889409359129.-2207520000.1516563166./1685018575112877/?type=3&theater

          • Trochę czasu trwało to przedarcie się do nagrody przez te leśne szlaki. 🤣 Ale uparta jucha. Nie powiem. Szwagier Fama mówił, że ,,obrabianie” Leśnego Dziadka zaczęło się co najmniej 4 lata temu.

          • – Mamusiu, dlaczego te panie tak stoją?
            – Te panie… Te panie w lesie jagody zbierają.
            – Tak, mama ma rację. Te panie… Zbierają w lesie jagody, grzyby, nie, ojciec? Głównie grzyby. To jest taki, no jeden z najstarszych zawodów świata to… zbieractwo.
            Opis sceny: Rozmowa rodzinki o prostytutkach przy lesie
            /Job. Czyli ostatnia szara komórka/

          • Zdarzy się taka pilna zbieraczka, że ma duże frukta z pilnego zbieractwa. 😂

        • A to ciekawe!! To nagroda była?? Tylko jedna dyrektorka zasłużyła??
          Kowal interesował się posadą synowej a nagrodą szwagierki się nie zainteresuje?

        • Oj ubodły kogoś te słowa Asystenta… Nagradzaną czy raczej nagradzającego? 🙂
          Kiedy zaczął się romans? Szwagier Trzaska Fama w kampanii mówił o tym od sierpnia 2014. Zatem romans trwa co najmniej 3 lata. Na mieście słyszy się, że szwagier Fama jak zwykle mało wie. Romans zaczął się rzekomo ZNACZNIE wcześniej. Są świadkowie. Dobre Miasto według Famy ma za mało kamer, ale takie dajmy na to Jeziorany są ponoć dobrze monitorowane.

          Cytacik: ,,Dlaczego więc Kurski upiera się przy sierpniu? Pewnie dlatego, że musiałby przyznać, że akceptował, a nawet przyznawał wysokie premie dla swojej kochanki!”
          I tu jest klu. Prawda, ANONIMKO? 🙂

          http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/60-tysiecy-premii-dla-kochanki-joanny-klimek-prezesa-tvp-kurskiego/310bg6e

  7. Asystencie, za dużo rozkminiania o osobie ST, za mało o postawionym znaku. Jak czytam te wszystkie komentarze to mam wrażenie, że wszyscy tacy porządni, kochający, prawdomówni, empatyczni…Wszyscy tacy cudowni aż do obrzygania… Na „szczęście” to tylko puste słowa, rzeczywistość jest zupełnie inna. To jak to teraz będzie z parkowaniem swoich wypasionych fur przed sklepem z kiełbaską? Pewnie sklep zmienicie co by można było podjechać pod samiuteńkie drzwi swoim autem 🙁

    • czyja to wina ze ludzie musza podjeżdzac pod sam sklep oczywiscie ze wina urzedników z dobrego miasta ,a dlaczego ich wina bo w planach zagospodarowania przestrzennego zapomnieli o parkingach ,liczy sie tylko kasa ze sprzedazyu gruntu a nie darmowe parkingi dla biedoty . i za to odpowiadaja urzednicy urzedu miasta !

      • Jacek, na ciebie zawsze można liczyć. Jak coś jeb..esz to żal.pl A może winić trzeba właścicieli sklepów, którzy otwierają sklepy w miejscach gdzie nie ma parkingu? Proponuję spacerek, głowa się przewietrzy i może przy okazji wpadniesz na nowy, doskonały pomysł. Widzisz, same pozytywne strony. Urzędników obwiniasz za wszystko, jeszcze trochę to napiszesz komentarz, że dostałeś sraczki i to też jest wina urzędnika bo cię zdenerwował, a ty na nerwy reagujesz rzadką qpą.
        Na Warszawskiej też kiełbasy Jacek nie kupi (to ten sam mięsny co na Wojska Polskiego) bo miejsca parkingowe mocno ograniczone 😉 I jak tu żyć Jacek, jak żyć?

    • Znowu SIEMANDERO. 🙂
      Nie ja tu wywołałem nazwisko czyjejś kochanki. Bo ona mnie obchodzi tyle, co cena produkcji masła w Ghanie. 😉 To a propo masła, o którym poirytowany pisałeś.
      Odniosłem się tylko do Twojej ostrej krytyki tego niby wywlekania życia prywatnego Trzaskowskiego. Odniosłem się do Twojego ,,rozkminiania”, że niektórym żal tył pleców ściska.

      Mnie TEŻ BARDZIEJ interesuje ,,rozkminianie” sprawy postawionego znaku i albo dlaczego ten dom stoi przy plaży miejskiej i czy Trzaskowski miał tu coś do powiedzenia. Mnie TEŻ BARDZIEJ interesuje ogólnie to, co robi Trzaskowski w godzinach pracy, jak gospodaruje pieniędzmi publicznymi, czy jest nadal dobrym gospodarzem, czy rozdziela pieniądze publiczne w miarę sprawiedliwie, a nie wedle jakiegoś klucza opartego na swoich niejasnych układach i związkach. MNIE NIE INTERESUJE, ZKIM TRZASKOWSKI ŚPI. Do czasu, kiedy to spanie nie ma wpływu na ocenę pracy czy nagradzanie osoby, z którą Trzaskowski czy inny opłacany z publicznych pieniędzy dygnitarz sypia.
      Kurski musi tłumaczyć się z nagrody dla kochanki.

      Ty się nie przejmuj ludźmi, że podjechaliby pod samiuteńkie drzwi swoim autem. Jakoś nie przejmujesz się tym samochodem, co go widać na zdjęciu pod Optykiem. Nie uważasz, że to dziwne, że miejscowi stróże prawa nie reagują na to auto?
      ——-
      https://twitter.com/AsystentSoltysa

    • Oczywiście, że nie wszyscy są tacy ,,porządni, kochający, prawdomówni, empatyczni…” i ,,tacy cudowni aż do obrzygania…”. To widać z naszej lokalnej afery rozporkowej.
      Jakie miasto, taki Clinton i taka Panna Lewinsky… 😉

      Nie zapominaj, że ten, który ma kochankę za swoje, ma prawo utrzymywać nawet 5 kochanek na raz. A my możemy mu tylko zazdrościć. I sił, i kasy. 😉
      Z osobą publiczną sprawy mają się inaczej. Wierzę, że te zagrożenia, zwłaszcza jeśli istnieje jeszcze zależność zawodowa, są jasne dla kogoś tak zatroskanego nowym znakiem drogowym na Ogrodowej.
      Naprawdę bardziej interesuje Cię lenistwo ludzi i to, że jeżdżą po kostkę masła do spożywczaka na drugą stronę ulicy niż to, że komuś wodę podłączać albo drogę ulepszać może spółka miejska albo jakaś firma wygrywająca przetargi?
      Bo akurat tego, że Kowalski nie będzie potrafił żadnych nieprawidłowości zauważyć, to chyba ,,rozkminiać” nie musimy?

      ——-
      https://twitter.com/AsystentSoltysa

  8. Zadziwiającym jest fakt, jak to co niektórzy piszący są zorientowani w tym kto z kim śpi, kto z kim do lasu jeździ, jaką ma kochankę? A co to wszystkich po kolei, to obchodzi i interesuje? Pewnie, że osobę „publiczną” zawsze można opisywać dobrze lub źle. I tak też być powinno. Jeden wszystkich nie zadowoli. Nie każdy ma tylko samych przyjaciół i innych sprzyjających. Ma też i wrogów. Uważam to za normalne zjawisko, pod jednym wszakże warunkiem. Że „wróg” to też ktoś kto ma prawo oceniać, oczerniać, ale w sposób wyważony i nie obrażający nikogo, a przy tym też sam będący „bez skazy”, czysty, nieomylny!!! Nietaktem też jest „zaglądanie” do łóżka, garnka ze strawą co „ten/ta publiczny” co je na śniadanie czy kolację i z kim śpi? Wszystkie „uwagi” tu piszących to tylko zwykłe plotki. A niech tak tu piszący uderzą się w swoją własną pierś i po cichu, w skrytości przed najbliższymi opiszą swoje zachowanie. Co robią z czasem wolnym, co jedzą i czy mają kochankę czy kochanka?

    • Do: mieszkaniec DM
      Nie mam czasu, to w wojskowym raporcie.
      1. To nie są plotki, to są fakty.
      2. Te fakty rozgłaszał już w czasie kampanii szwagier Fama.
      3. Nie ja wybierałem sobie takiego szwagra.
      4. Nie mówiąc o kochance.
      5. Masz rację, niech każdy śpi z kim chce.
      6. W przypadku osoby publicznej, do tego na a takim stanowisku, to sypianie z kim popadnie nie może mieć wpływu na pracę.
      7. Nie usprawiedliwiaj cudzych żałosnych posunięć tym, że inni też grzeszą albo – jak to robił kolega wyżej – tym, że kupują polskie, a nie afrykańskie masło i że jeżdżą po to masło samochodem a nie wielbłądem.
      8. Siemandero.

      • https://youtu.be/NQqGZgRZgbw

        MIESZKANIEC DM, KTÓRY GŁOSOSOWAŁ NA STAŚKA I CIĄGLE WOLI, ABY WYGRAŁA BEATA… Zaorałeś równo hipokrytów. Szacun.
        Niech urzędasy robią parkingi i swoją całą robote co mają za nią słono płacone. Jak jest fajrant to mogą śpać z kim chcą jak Biedroń.

      • Nie mieszajmy w jednym kuble Burmistrza, z-ca Burmistrza, Skarbnika, sekretarza oraz miejskiego grabarza.
        Każdy jest kowalem swojego losu (nazwisko radnego jest tu przypadkowe) i każdy „zarabia” na swoją reputację.
        Pani Beata jest z-ca Burmistrza nie dlatego, że się ładnie uśmiechała, była stryjeczną siostrą szwagra czyjegoś czwartego męża, tylko dla tego, że ktoś docenił jej kompetencje.
        Nikt o zdrowych zmysłach, nie zatrudni na takim stanowisku kogoś, kto będzie się rozziawiał. Zastępca Burmistrza to fucha ciężka i czasami bardzo nieprzyjemna.
        Burmistrz może się uśmiechać do mieszkańców i podwładnych w Urzędzie, gdy wie, że „zły policjant” robi dobrą robotę.
        Jeżeli w nadchodzących wyborach Pani Beata zdecyduje się kandydować na Burmistrza, to będzie jedyną osobą przygotowaną do tej pracy.
        Oczywiście ktoś powie, że to „człowiek Staska”. Tak, dziś to „człowiek Staska”, ale jutro to Beata będzie tym, o kim się mówi, że ma swoich ludzi.
        Ktoś, kto chce rewolucji, to nie powinien głosować na Beatę, ale niech nikt nie myśli, że Beata będzie działała tak jak jej były pryncypał.
        Beata nie należy do żadnej partii i żadnego Klubu Gazety Niemieckiej. To nasz człowiek a nie Kaczyńskiego, Tuska czy Rydzyka.

        Beata wcale nie musi się kojarzyć z „dobrą zmianą”.

        • Beata wcale nie musi kojarzyć się z ‚dobrą zmianą’. Powiedz ty mnie, Bracie/ Siostro, jaką ty masz gwarancję, że Beata będzie kojarzyć się z poprawą? Beata w/g Ciebie uprzątnie tę stanisławowską stajnię? Beata rozgoni koterie? Przez te lata Beata nie widziała? To mądra kobieta. Nawet bardzo mądra. Nie widziała?

          • Nie znam aż tak dobrze Pani Beaty ale o jaką poprawę tutaj chodzi?
            Czego Beata nie widziała? Romansów pryncypała?
            Beata jest urzędnikiem, zastępcą Burmistrza. To osoba, która ma ikrę i kompetencje. Pani Beata jest świadoma tego, że istnieje w Polsce prawo, np. budowlane, które reguluje sprawy związane z budową kładki z patyków.
            Popełnia własne błędy ale nie odpowiada za „prowadzenie się” szefa.
            Jeżeli nie pojawi się jakiś „czarny koń”, to jest jedyną osobą, która w miarę rozsądnie pociągnie Gminę. Czy będzie dobrym Burmistrzem to się okaże ale to, że dobrym Burmistrzem nie będzie szwagier Stanisława, to jest pewne.

          • Masz świetą racje!! Zresztą co z tej mądrości??. Nie ma w niej chęci dokonania prawdziwych zmian. Nie ma w niej chęci posprzątania po tylu latach zaniedbań szefa.

        • Nie wiem, o co chodziło komentatorowi przede mną. Ale wg mnie i wielu, z którymi rozmawiam, jeśli chodzi o wybór przyszłego burmistrza, w kwestii wątpliwości związanych z Panią Beatą nie chodzi o jej odpowiedzialność za czyjeś romanse czy wiedzę o tych romansach. To akurat sprawa pryncypała i tego jak spojrzy w oczy swoim Wyborcom. Na marginesie, pryncypał nie ma z tym żadnego problemu. To najdobitniej pokazuje prawdziwe oblicze pryncypała i to jak genialnie nas wszystkich ograł.
          PEŁNA ZGODA co do bezdyskusyjnych kompetencji i klasy Pani Beaty. TO JEST NAJBARDZIEJ KOMPETENTNA OSOBA Z OBECNIE PRZEWIDYWANYCH.
          Jeśli będzie wybór pomiędzy Wiecznym Kandydatem a Panią Beatą, zamierzam głosować na Panią Beatę. Wszystkim będę powtarzać, że nie ma nikogo bardziej kompetentnego niż Pani Beata. Zresztą, KAŻDY MYŚLĄCY człowiek sam dojdzie do takiego wniosku, że szwagier burmistrza to rzeczywiście nadaje się do budowy tego mostu w Dercu co go burmistrzowi obiecał. Może ten most w Dercu będzie z patyków, może będzie w technologii węglowo-stalikowej. A może będzie taki jak te pomosty na Limajnem?
          Tylko za nie akurat szwagier burmistrza nie odpowiada.

          Pani Beata to mądra i pracowita kobieta. Godna fotela burmistrza jak mało kto. Wiem, że nie pokazała jeszcze wszystkich swoich zalet.
          Co nie zmienia faktu, że Pani Beata wiedziała o wielu sprawach wywołujących uzasadnione i powszechne niezadowolenie Mieszkańców.
          Jaką mamy gwarancję, że Pani Beata, cytując komentatora wyżej, zrobi porządek w stanisławowskiej stajni Augiasza? Jak tego dokona?
          Herkules sobie poradził, wiem, ż Pani Beata też da radę.
          Pytanie, czy Pani Beata uprzątnie naprawdę, czy niewygodną dla pryncypała część zamiecie pod dywan? W imię źle pojętej lojalności i wzajemnych urzędowych zależności, z których ciężko będzie się uwolnić?

  9. Droga redakcjo proponuję popracować nad tytułami, które w tym przypadku zakłamują rzeczywistość.
    Czytając tytuł można by sądzić, że sklep został zamknięty lub wprowadzono zakaz robienia tam zakupów. Rozumiem, że tematy „leżą na chodnikach”, a w tym wypadku stoją. Nie trzeba jednak „dwóch licencjatów”, a jedynie kilka podstaw z warsztatu dziennikarskiego, by artykuł był wiarygodny i rzetelny. Przecież fakty mówią same za siebie, po co snuć jakieś domysły. No chyba, że idziecie drogą jednego ze znanych „psich” portali😃, bo jak widzę po wcześniejszych komentarzach od znaku do łóżka droga już niedaleka.
    Poza tym jestem zadowolony, że mieszkam w małym miasteczku, w którym wszędzie jest blisko i nie muszę używać samochodu, by pozałatwiać różne sprawy. Na upartego wszędzie można dojść piechotą- do tego sklepu, czy optyka również. Większość deklaruje zdrowy styl życia, ruch, sport.. ile to oni kilometrów nie przeszli lub przebiegli,a po bułki czy kiełbasę iść (jak słusznie ktoś zauważył) to już wielki wyczyn. Większość ludzi robiąca tam zakupy przychodzi pieszo i zapewne będą robić to dalej, o ile sprzedawca będzie oferował świeży towar za rozsądne pieniądze.

    • XYZ, a już myślałam, że nikt nie dorówna Asystentowi Sołtysa. Nie chodzi wcale o długość, lecz o sarkazm. Chylę czoła!
      Ech! Czcze komplementy na bok.
      Możesz mi łaskawie wyjaśnić, dlaczego odnosi się wrażenie, że wg Ciebie Wyborcy mają jakieś większe prawo do oceniania i drwienia z Radnego Kowalskiego albo Starosty Andrzeja Abaki, ale już jakoś dziwnym trafem zdajesz się im odbierać prawo do oceniania i drwienia z Burmistrza Trzaskowskiego?
      Czy przypominasz sobie, ABY KIEDYKOLWIEK w przypadku Radnego Kowalskiego albo Starosty Abaki było podejrzenie kumoterstwa?
      Zręczne żarciki odwracają uwagę od spraw ważniejszych. A sprawy ważniejsze to nie czyjeś, pożal się Boże, romanse. Sprawy ważniejsze to przejrzyste rozdzielanie publicznych pieniędzy.
      Jestem przekonana, że Radny Kowalski nie nadaje się na burmistrza z wielu prozaicznych powodów.
      W przeciwieństwie do podejrzeń kumoterstwa dotyczących nowego członka kowalskiej rodziny, Kowalowi nie można nic takiego zarzucić.

  10. kolejny dowód ( po rondzie!) na to ze burmistrz i jego ekipa skutecznie utrudnia rozwój dobrego miasta ! przedsiebiorcy beda bali sie otwierac dzialalnośc, i już omijaja nasze miasto szerokim łukiem .tak na chłopski rozum to za zgode na postawienie tego znaku ktos niezła koperte dostał pod stołem, ale co najśmieszniejsze jest w tym to PRZED ZNAKIEM WOLNO PARKOWAĆ !

    • Mam tylko uprawnienia na prowadzenie taczki. Oświeć mnie, tak na chłopski rozum, dlaczego ktoś musiał dostać pod stołem kopertę za postawienie tego znaku? DLACZEGO TEN ZNAK NIE POWINIEN TAM STANĄĆ?

      • do: nigdy więcej PO-PSL !

        B-36 Zakaz zatrzymywania się
        Znak ten zabrania zatrzymywania pojazdu. Jeżeli nie określono okresu doby w jakim on obowiązuje, okres ten wynosi całą dobę. Zakaz dotyczy tej strony jezdni, na której został umieszczony. Na odcinkach drogi, na których obowiązuje ten znak kierującemu pojazdem nie wolno zatrzymać pojazdu, nawet na chwilę, chyba że wynika to z warunków ruchu drogowego lub zaistniałej sytuacji drogowej.
        Do znaku mogą być dołączane różne tabliczki precyzujące działanie tego znaku.
        Znak obowiązuje do najbliższego skrzyżowania, chyba, że na drodze dwujezdniowej droga odgałęziająca znajduje się tylko z lewej strony i nie ma bezpośredniego połączenia z prawą jezdnią lub zakaz wyrażony przez znak został wcześniej odwołany znakiem odwołującym ten zakaz.

  11. PIS-PO-PSL-Nowoczesna-Kukiz’15 i cała ta partyjniacka reszta niech się goni. Tu w Dobrym Mieście liczył się konkretny człowiek. Jego słowo honoru, jego postawa, jego praca dla Naszego Miasta. Mógł być nawet z PZPR czy NKWD, jak twierdził jego kontrkandydat. Dla wielu liczyło się, że to jest po prostu porządny, mądry gość, który zdecydował się nas reprezentować, zasługuje, by nas reprezentować i zrobi to godnie.

    PS Jak to się wszystko czyta, Stachu? Na ,,zwykłego człowieka” składa się sporo rzeczy. Ale głównie jest to wiara w obietnice, ufność w to, co do ciebie mówią, dziecięca, bo bez doszukiwania się niuansów. Kto przewidziałby taką voltę? ,,Zwykły człowiek” wierzył, że Fama zmyśla. ,,Zwykły człowiek” wierzył, że wiesz, co robisz. Tylu ludzi uwierzyło i zostało z pustą obietnicą. Okazali się frajerami, chociaż niczego sami nie sfrajerzyli.

    Okazali się frajerami, bo uwierzyli ci, Stachu. Uwierzyli, że nie jesteś frajerem. A ty, człowieku, okazałeś się godny swego głównego adwersarza. Pani Ogórek z ,,W tyle wizji” nie puściłaby tego na antenę. Ale jest szansa na ,,Trudne sprawy” Masz fejm.

    • Nie ponoszą winy ci, którzy z tego wszystkiego drwią. Nawet opozycja ma prawo świętować. U Famy może korki od szampana nie wystrzeliły. Bo tam jak na Facebooku: TO SKOMPLIKOWANE. Z jednej strony jest co świętować, ale i obciach jak cholera. Te całe lata wieszania psów, a tu taka familijna ptica.
      Szkoda tylko tej pracowitej i mądrej kobiety jaką jest Pani BH. Ciągle naiwnie wierzę, że ludzie rozumieją, że nie ponosi za to wszystko żadnej winy.

      • To nie prawda!
        Pan Stanisław mnie nie zdradził. Ja oceniając jego pracę doszedłem do wniosku,
        że lepszy on niż tamten.
        W głębokim i szerokim podważaniu mam i miałem excesy jego i tego drugiego.
        Zdziałał dużo jako Burmistrz. Okazuje się że działał także dużo po pracy ale to już jego sprawa i ewentualnie proboszcza.
        Za pracę dla miasta medal mu się należy. Za uwielb do ciepłych nóżek – won z funkcji prezesa akcji katolickiej.

        • Mówisz za siebie? Już tu ktoś w innym wątku pisał, że Pan Stanisław kreował się na uczciwego, dotrzymującego słowa, statecznego i niezawodnego człowieka honoru, który zawsze mówi prawdę. I tu jest klu, jak mawia szwagier Pana Stanisława.

          PS Skoro jak wieść gminna niesie i jak twierdził w kampanii szwagier Pana Stanisława, romans trwa przynajmniej od 4 lat, dlaczego Pan Stanisław nie miał odwagi cywilnej ogłosić tego światu wcześniej? Czyżby dlatego, że Pan Stanisław wiedział, że wówczas konserwatywne de facto społeczeństwo uzna, że nie dość, że Pan Stanisław nie jest taki za jakiego usiłuje uchodzić no i że Boryna przy nim jednak miał więcej rozumu…

          • Na pewno kojarzysz Borynę, Zwykły Człowieku. Pewnie odkryciem dla Ciebie będzie fakt, że Boryna miał tylko 58 lat, kiedy jako wdowiec (z akcentem na wdowiec) wziął sobie Jagnę.
            I jeszcze taka uwaga. Nie chodzi o to, aby Pan Stanisław za ciągoty do tzw. ciepłych nóżek podał się do dymisji jako prezes akcji katolickiej. Bo nim, a raczej się ZNOWU nie mylę, Pan Stanisław nie był i nie jest prezesem akcji katolickiej.
            Nikt nie oczekuje, że Pan Stanisław jako starzec ma teraz zapisywał się do akcji katolickiej i jeździć z różańcem na misje. Chodzi o to, że Pan Stanisław wszystkich oszukał. Każdy obiektywny człowiek, Zwykły Człowieku, potrafi to przyznać.

  12. Czyli nadal mogę kupić w mieście kiełbasę. Ja kupuję w innym miejscu bo mam już sprawdzone miejsce. Nie twierdzę że gdzie indziej jest gorsze. Po prostu przyzwyczaiłem się do innego sklepu. Nie rozumiem dlaczego ten zakaz?! Komu to przeszkadza? A może mieszkańcom tego domu??? Nie rozumiem. W mieście brakuje miejsc do zatrzymania sie nawet na chwilkę na zakupy. Zabudowuje się każdy najmniejszy skrawek

  13. Nie wysilę się bronić obecnego burmistrza za to co robi prywatnie! Nie! To jego osobista rzecz. Osobiście sam, za to co robi, poniesie konsekwencje przed Najwyższym. Krytykować też nie mam zamiaru. Nie sięgam dalekosiężnie wzrokiem w działalność taką czy inną burmistrza bo jestem krótkowzroczny, ale za to pamięć mam dobrą. Nie obchodzą mnie prywatne zachowania burmistrza. Oceniam go za to co robił i zrobił jako burmistrz na rzecz Mojego miasta i Gminy. Natomiast ocenić wolno mi jego „długie panowanie” i ocenię go, w skali uczniowskiej na 4,5. Tak. Bo co by nie mówić zrobił też wiele rzeczy dobrych przez lata. Zdaję się też na krytykę tego co piszę przez piszących tu też. Bo przecież jeden nie zadowoli wszystkich. Jestem też i za odejściem „tego układu” i niech jak najszybciej odejdą i nie pogrążają dalej gminy w BAGNO!! Już z niecierpliwością czekam jesiennego terminu wyborów samorządowych i dla mnie nie ważne, czy prawy, czy lewy, czy centroprawicowy, byleby był to była osoba kompetentna, znająca dobrze problemy mieszkańców gminy i miasta i miała przede wszystkim wolę dobrej współpracy z radą miejską.

    • DO: mieszkaniec DM
      Nikt nie wchodzi w kompetencje Najwyższego. Obecnego burmistrza nikt nie ocenia z perspektywy tego, co robi prywatnie. Tu idzie o to, że zgrywał wzór cnót, niezawodnego mężczyznę itepe, itede.
      Musiało kogoś przycisnąć, skoro nawet na znienawidzonego szwagra nie zważał. No, ale jak ktoś ma ciąg na bramkę, to i strach przed Najwyższym nie pomoże.

      https://www.youtube.com/watch?v=8wYUikYYvTo

  14. /odcinek pierwszy/

    Leśny Dziadek biegał w krzaki
    już ze cztery lata.
    Gawiedź widzi, ale myśli: Musi to prostata.
    Kowal gadał od początku, że inna przyczyna.
    Na Leśnego Dziadka
    w krzakach czeka chętna babina.
    Krzyżyk u szyi nie zwiódł lowelasa,
    Wyczuł Leśny Dziadek, że babina na amory łasa.
    Kowal gadał, że romodlona babina nie pierwszy to raz niewiernemu chłopu sukmanę rozpina.
    Różaniec na krzaku obok pantalonów wisi.
    Nie przeszkadza to wcale naszej pobożnisi.

    Cdn…

    • /odcinek drugi/

      Olaboga, na ów widok wykrzyknie człek prawy.
      Pantalony przy różańcu?
      Ach! Takie to naszych włodarzy zabawy?
      Toć tak się nie godzi.
      Toć gdy jaki stary cap chce,
      gdy słońce zachodzi
      na chętnej nimfomance
      niech sobie cap dogodzi.
      Azali w katolickim kraju,
      w biały dzień pośrodku gminnego gaju,
      na łączce przy ruczaju,
      jeśli kto zna polską nację,
      na taką profanację
      inni nie ważą się.
      Albowiem się nie godzi,
      to wiedzą nawet ludzie młodzi.

      Cdn…

    • /odcinek trzeci/

      Nie doszłyby Leśnego Dziadka psoty
      tak szybko do uszu wsiowej hołoty.
      Wiedziałyby długo jedynie zające
      koło cudzołożników hasające.
      Leśny Dziadek niby taka tęga głowa,
      na sołtysa wybrała go z okładem wioski połowa,
      zapomniał przy ostrej młocce,
      że po lesie biegają nie tylko zające.
      Sapanie kochanków głośno się niesie
      po karczowanym bez litości lesie.
      Las patrzy, las szumi. Co za dziwowisko.
      Rozumu nie ma to stare chłopisko.

      Cdn…

    • /odcinek czwarty/

      Pobożny ogniomistrz Jędrek,
      na dokładkę znany gminny mędrek,
      po każdej świętej mszy,
      ku radości filisterskiej duszy,
      rozdziawionej gawiedzi
      jak na wielkanocnej spowiedzi
      o parzących się jawnogrzesznikach
      przyłapanych niczym zające we wnykach,
      ozorem tak niestrudzenie miele,
      że na rynku jemioły opadło zbyt wiele.
      Jędrek głosi sprośne wici jeno ku boskiej chwale,
      dlatego nasz bogobojny ogniomistrz wcale a wcale,
      osłupiałej wioskowej gawiedzi
      szczegółów sołtysowych igraszek nie szczędzi.

      Cdn…

    • /odcinek piąty/

      Ogniomistrz Jędrek nabożnie ręce załamuje,
      swój natchniony głos niczym ksiądz moduluje,
      kreśląc przy tym znak krzyża,
      szczególnie gdy proboszcz się zbliża.
      Na podobieństwo strażackiej syreny swym donośnym wołaniem
      ubolewa gminny mędrek nad sołtysowym wioski administrowaniem.
      Na koniec Jędrek o karę srogą,
      rozdeptując przy okazji opadłą jemiołę nogą,
      dla sołtysa, swego śmiertelnego wroga,
      uprasza litościwego Boga.
      Błędny wzrok Jędrek do nieba co i rusz unosi.
      Przysięga, że o swoje ani kowalowe zyski nie prosi.
      Ale wioskowa ciżba dobrze wie,
      że niedługo wybory mają wszystkie wsie.
      Sołtys butnie myśli, że ogniomistrz Jędrek
      to jeno wsiowy i niegroźny mędrek.
      Jużci, przebiegłe nieco faryzejskie niebożę,
      nie tylko bożymi przykazaniami nabitą ma głowę.
      Gdy sołtys z modliszką harcuje w lesie,
      ambitny Jędrek coraz wyżej pnie się.

      Cdn…

    • /odcinek szósty/

      Kowalowa zełwa, choć mocno wiekowa, w alkowie robotna jucha,
      niestrudzenie do spazmów doprowadza w lesie hożego starucha.
      Niestety, oprócz tego, wyssała pijawka cały rozum jego.
      Wcześniej miał sołtys rozumu znacznie więcej od kmiecia zwykłego.
      Wcale nie łgał ogniomistrz Jędrek,
      choć nie raz trzy po trzy klepał nasz gminny mędrek,
      ale wiatr hula po lesie,
      echo odgłosy do kmieci niesie.
      Nie plótł Jędrek tym razem andronów,
      bo przy różańcu zawieszonych pantalonów
      właścicielka niezmordowana,
      niczym mrówka przy sołtysie zapracowana.
      Cudzołożnicy na kmiecich obyczajów nie baczą profanację.
      Gminny mędrek wśród gminu głosi taką oto jeszcze informację:
      Po wszystkim bezwstydny sołtys do żony spokojnie wraca do na kolację.
      Las patrzy, las szumi. Co za dziwowisko.
      Sumienia nie ma to stare chłopisko.

      Cdn…

    • /odcinek siódmy/

      Gdzie przepadło sołtysowe nieskalane sumienie?
      Pal licho! Grunt, że już dudków są pełne starucha kieszenie!
      Stary wyga salonowy ukontentowany wielce
      przy fruwających na krzaku szarawarów właścicielce.
      W dwójnasób został stary satyr przez rębną babę zaspokojony.
      Dwa interesy ubiło dziadzisko za plecami swojej wiernej żony.
      Raz, bo pantalony szparko ściąga wyuzdana nałożnica,
      dwa, bo przy okazji gminnej ciżbie wywinie cwany sołtys wica.
      Wróbel stary prawidło zna takie:
      Dwulicowa nabożnisia, to dla niewiernego dziada wymarzona para.
      Na dożynkach, we wioskowym chórze, gdy zadźwięczy jej gitara,
      rączki w małdrzyk skromnie złoży,
      i na umęczonym leśnymi harcami podołku położy.
      A bywa, że lubieżna świętoszka nad biedą za zamorską miedzą teatralnie łzę uroni,
      i na scenie kiedy trzeba niczym niewinna dziewica się skłoni,
      Jedno mówi, drugie myśli…
      To się sołtysowi trafiła sprytna jucha!
      Cieszy się podstarzały fircyk i pogardliwie uśmiecha.
      Taka pobożnisia to dla niego podwójna uciecha.
      Azali nic nie powinno dla szanownych jegomości
      w tej sołtysa podwójnej radości
      wydawać się dziwnego.
      Czy nie spotkał wreszcie swój swego?

      Cdn…

    • /odcinek ósmy/

      Już wyłuszczam jak ogniomistrz Jędrek przy każdej spowiedzi,
      co też w szronem oprószonej głowie szczwanego sołtysa siedzi.
      Nie jest przecie ta opowieść niewinną bajką.
      Z taką cwaną rozmodloną cichodajką
      wśród gminnej gawiedzi
      co w opłotkach cicho niczym żerdki siedzi,
      łatwiej, co nic kuriozalnego,
      uchodzić przebiegłemu sołtysowi za najporządniejszego.
      Na próżno oszalały Kowal na gromadzkich wiecach gardłuje,
      a w Bocianim Gnieździe dwulicowy bocian orła udawać usiłuje.
      Sołtys wioski kuty na cztery nogi,
      przyprawił obu miano największych we wsi głupoli rogi.
      Faktycznie, dojść nie można z nimi tołku.
      Ale – jak już wiemy – sołtys sam też swój rozum zawiesił na kołku.

      Cdn…

    • /odcinek dziewiąty/

      Leśny Dziadek – prominentny i w świecie bywały,
      niestety, jak innym kmieciom, lata mu równie szybko mijały.
      Wiejski kacyk już prawie jak z monidła.
      Jednak zakochany w sobie narcyz nie poznał do końca prawidła:
      Jedno mówi, drugie myśli…
      … a inaczej zrobi.
      Więc uwierzył stary cap przebiegłej metresie,
      że już na wieki jeno jego sapanie się po lesie niesie.
      Nie żal lisiego starucha.
      bo to cwana jest jucha,
      kmieciom całymi latami
      ser wykradał kuglarskimi sztuczkami.
      Teraz sam sołtys może,
      gdy na rychłą starość zaniemoże
      przez cwaniarę jak on gardzącą skrupułami
      zostać puszczony z torbami.
      Las patrzy, las szumi. Co za dziwowisko.
      Będzie miało za swoje to stare chłopisko.

      Morał tej bajki, szanowni jegomoście, dopowiedzcie już sobie sami…
      Dobranoc Państwu!

  15. Do piszącego Beata może być Herkulesem
    „Pani Beata to mądra i pracowita kobieta. Godna fotela burmistrza jak mało kto. Wiem, że nie pokazała jeszcze wszystkich swoich zalet”. Posłużę się cytatem piszącego j.w. I bardzo dobrze, że panie B nie pokazała jeszcze swoich możliwości i zalet. Jakich? Już większość z Nas: rodzice dzieci szkolnych, pracownicy dawnego CK i petenci Urzędu (i ja owszem też). Poznaliśmy fachowość, wiedzę i wszelkie zalety pani B. Do tego nic dodać nic ująć. Do ideału jest bardzo, ale to bardzo daleko! O normalności nie wspomnę. O wiedzy prawnej, obowiązującej każdego dobrego i szanującego się urzędnika trudno się wypowiadać bowiem pani B jej nie posiada. A czytając tekst, wychwalający panią B czuję zapach wet?

    • Do podpisującego się mieszkaniec DM

      Gdyby nie to, że wyczuwam w Tobie mądrego i godnego przeciwnika, napisałbym, że czas profilaktycznie odwiedzić do laryngologa. Masz problemy ze zmysłem węchu. 😎
      Ale nie napiszę tego. Napiszę coś innego.
      Na spokojnie przeczytaj jeszcze raz mój komentarz. Zamknij oczy. Policz do 5 albo i 10. Potem odpowiedz sobie, bo człowiekiem jesteś bezapelacyjnie mądrym i logicznie myślącym. Niestety, tym razem emocje wzięły górę.
      Albo pisałeś w pośpiechu.
      Odpowiedz sobie na takie pytania:
      1. Czy piszący ,,Beata może być Herkulesem” jest dla Ciebie tożsamy z drugim piszącym ,,Beata nie jest Stanisławem”?
      2. Czy zauważyłeś, że ja piszę w kontrze do ,,Beata nie jest Stanisławem”? Notabene, też bardzo mądry i godny przeciwnik.
      3. Czy dotarłeś w moim komentarzu do jego końca, a jeśli dotarłeś, czy na pewno ten koniec zrozumiałeś?
      4. Czy rozumiesz znaczenie słowa ,,może”?
      5. Czy widzisz różnicę pomiędzy ,,może być” a ,,będzie na pewno”?
      6. Czy zauważyłeś, że ja napisałem:
      ,,Jeśli będzie wybór pomiędzy Wiecznym Kandydatem a Panią Beatą, zamierzam głosować na Panią Beatę”?

      Pani Beata będzie płacić za swoje czyny, ale i swoje zaniechania. Nie powiesz mi jednak, bo widzę, żeś mądry człowiek, że los Naszej Gminy położysz na szali i mając taki wybór, nie zagłosujesz na tzw. mniejsze zło?

  16. a ja ciągle si zastanawiam ile znaków jest zgłoszonych do Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie z tego co wiem każdy powinien by przez urząd zatwierdzony

    • O dobrodziejko kochana! Co Pani kochana tu nam piszesz! Tosz w naszym niepokalanym urzędzie na ty Warszawski jak w Reksiu. Pracujo pilnie urzędniki.
      Pieczątka jest? Jest. Podkładka jest? Jest. Porządek jest. Ryjo sie nie połapie. O Kowala się nie boim. Łon patrzy ale nic nie uwidzi. A Sołtysowi z ty wsi od Kalwarii nie damy wszystkich dokumentów. Tylko te, o które poprosi. Pobawiam sie z chłopem w kapeluszu w ciuciubabke.

  17. Do: Beata może być Herkulesem
    Jak na ironię wszystkim moim wrogom czuję się dobrze i nie mam problemów laryngologicznych. Może i węch nie taki, ale to może przypadłość chwilowa, bo też i z takowym nie mam problemu. Nie mam też problemu z przeczytaniem, ze zrozumieniem tekstu napisanego. Piszący tekst „Beata może być Herkulesem” pod osłoną, sarkastycznie zresztą opisanego fragmentu życiorysu wiecznego kandydata na burmistrza, nieopatrznie wychwala panią B. To tylko jełop by tego nie zrozumiał! Szanowny Panie piszący! Są to pewne zagrywki służące ku temu i nie ważne w jakich okolicznościach, wychwalać kogoś kogo tak naprawdę się chce! Mój odnośnik co do zapachu w moim tekście, który odniósł się wet. To też nie przypadek. Zapachem tym , jakże często „obdarzone” są często leczone zwierzęta, a ja ten zapach znam bo sam ma dwa psy (rodowodowe wilczury). A intencją moją odniesienia się do zapachu wet bowiem sądziłem, że tak wychwalającym panią B był……mój Reksio.
    A jeżeli to pisał mój Reksio to wszystko rozumiem. Najzwyczajniej w świecie się pomylił i ja to jemu wybaczam. Biedne psisko zagalopowało się!!!

    • Mając takiego bystrego Pana, Reksio też nie jest z pierwszego byle hycla łapanki. 😊
      Pies, nie dość, że jeździ koleją i galopuje, to jeszcze włada sarkazmem. Do tego tak, że za sprawą fragmentu: ,,Jeśli będzie wybór pomiędzy Wiecznym Kandydatem a Panią Beatą, zamierzam głosować na Panią Beatę”? wiadomo, że nie chce naprawdę konkretnego kandydata.
      Jako nieodrodny pies swojego Pana, Reksio ogon sobie prędzej odgryzie niźli wygra ten, którego nie chce wpuścić na swoje podwórko.
      I w ten oto sposób Reksio w końcu pojął, że się tym fragmentem i tym ,,może być” naprawdę zagalopował. Z tego galopu błędnie wywęszył tylko 2 kandydatów, z czego tylko jeden może nadawał się na wpuszczenie na Reksiowe podwórko. 😎

Napisz komentarz. Pamiętaj pisząc komentarz odpowiadasz za jego treść. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania komentarzy bez podania przyczyny. Prosimy o zachowanie kultury wpisów.

Dodaj swój komentarz.
Please enter your name here