Turystyka w Gminie Dobre Miasto. Kuria z chęcią przejmie pałac w Smolajnach, jednak dopiero po remoncie. Koszt 60 milionów złotych.

62
Kuria z chęcią przejmie pałac w Smolajnach, jednak dopiero po remoncie. Koszt 60 milionów złotych. Burmistrz do całości podchodzi z mniejszym optymizmem. Wg niego bez zaangażowania prywatnych inwestorów cały projekt nie będzie miał zapewnienia bytu. 

 

Kuria z chęcią przejmie pałac w Smolajnach, jednak dopiero po remoncie. Koszt 60 milionów złotych. Burmistrz do całości podchodzi z mniejszym optymizmem. Wg niego bez zaangażowania prywatnych inwestorów cały projekt nie będzie miał zapewnienia bytu. Podczas LI Sesji Rady Miejskiej w Dobrym Mieście duża część sesji poświęcona była „ratowaniu” Pałacu w Smolajnach oraz turystyce w Gminie Dobre Miasto.

Pałac w Smolajnach (Pałac letni biskupów warmińskich) (niem. Sommerschloss der Bischöfe von Ermland) – pałac wraz z zespołem parkowym znajdujący się we wsi Smolajny w gminie Dobre Miasto w powiecie olsztyńskim w województwie warmińsko-mazurskim. Wybudowany w latach 1741 – 1743 w stylu barokowym, na zlecenie biskupa Adama Stanisława Grabowskiego, jako letnia rezydencja biskupów warmińskich. 

Smolajnom (niem. Schmolainen) dawniej należącym do dominium warmińskiego, komornictwa dobromiejskiego, przywilej lokacyjny nadał biskup warmiński Henryk Fleming w 1290 roku[2]. Były to wówczas dobra rycerskie, lokowane na prawie chełmińskim, o powierzchni 32 łanów ziemi[2]. W XV wieku majątek przeszedł na własność biskupów warmińskich, którzy założyli tu folwark z hodowlą koni. W dobrach wzniesiono także dwór obronny, tzw. fortalicjum, z przeznaczeniem na letnią rezydencję biskupów[3], został on jednakże doszczętnie zniszczony i złupiony przez wojska polsko-litewskie podczas wojny głodowej w 1414[2].

W 1454 podczas kolejnego konfliktu z Zakonem Krzyżackim – wojny trzynastoletniej, odbudowany pałac został zniszczony przez mieszczan dobromiejskich[2]. Kolejnych zniszczeń folwark doznał zarówno podczas kolejnego konfliktu z Zakonem w latach 1519-1521, jak i podczas wojen szwedzkich[2].

Jednak założenie za każdym razem odbudowywano i ponownie zasiedlano, gdyż przynosiło duże dochody dla księstwa warmińskiego. W 1557 Jan Hozjusz – brat biskupa warmińskiego Stanisława Hozjusza, przeniósł do Smolajn siedzibę komornictwa dobromiejskiego, co znacznie zwiększyło znaczenie majątku[2]. Natomiast w 1629, doceniając położenie oraz obfitujące w zwierzynę lasy, biskup Wacław Leszczyński wybrał Smolajny na jedną z dwóch, obok Bischdorfu (dzisiaj Sątopy-Samulewo), letnich rezydencji biskupów[2].

W latach 1741 – 1746 biskup Adam Stanisław Grabowski zlecił wybudowanie w Smolajnach barokowego pałacu. Prosty budynek z licznymi zdobieniami wybudował prawdopodobnie, ze względu na liczne podobieństwa, ten sam architekt, który wzniósł oficynę na przedzamczu zamku biskupów w Lidzbarku Warmińskim[2]. Ponadto w 1765 Grabowski wzniósł także okazałą barokową wieżę bramną wraz z przylegającym do niej budynkiem[3].

Lata świetności pałacu przypadają jednak na jego następcę- ostatniego biskupa warmińskiego przed rozbiorami oraz poetę Ignacego Krasickiego, który na Warmii panował w latach (1767 – 1795)[2]. Krasicki w majątku ukształtował obszerne założenie parkowe, w stylu ogrodów angielskich, które dodatkowo jako hobbysta roślin wzbogacił licznymi egzotycznymi gatunkami roślin i kwiatów. W celu rozbudowy parku, który sam projektował, wydzierżawił wieczyście od króla Prus Fryderyka II Wielkiego w 1782 roku parcelę o powierzchni 22 mórg i 32 włók[2]. Podczas prac przy parku rozebrał także, psujące mu koncepcję założenia, oficynę oraz kaplicę pałacową, w zamian uzupełniając majątek o liczne elementy tzw. małej architektury, jak groble, kładki czy mostki. Ponadto przy pracach konsultował się z przedstawicielami rodów szlacheckich, którzy wówczas posiadali ogrody angielskie, jak hrabia Lehndorff, z którym Krasicki korespondował i u którego w pałacu w Sztynorcie bywał[2].

Krasicki w Smolajnach zbudował także zwierzyniec, założył hodowlę jeleni oraz dbał o odpowiednią ilość zwierzyny na polowania w pobliskich lasach[2]. Sam natomiast, gdy po roku 1780 przestał opuszczać Warmię na dłużej, w Smolajnach spędzał czas najchętniej. Tutaj także tworzył i pracował nad swoimi największymi dziełami, jak choćby nad pełniącym w późniejszym czasie funkcję hymnu narodowego, utworem Święta miłości kochanej Ojczyzny[2].

Następnie, w okresie przynależności do Prus pałac pełnił nadal swą funkcję letniej rezydencji biskupów a ponadto był popularnym miejscem licznych polowań. Świadczyć o tym może, wybudowany w II połowie XVIII wieku w północnej części założenia, parterowy dworek myśliwski[2]. W XIX wieku na północny zachód od pałacu wzniesiono kolejny, neobarokowy, dworek myśliwski[4].

II wojnę światową pałac przetrwał w dość dobrym stanie, a w pierwszych powojennych latach do Smolajn przyjeżdżali na wakacje studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy we wsi wznieśli drewnianą kapliczkę[2]. Następnie pałac oraz zabudowania przejęło Państwowe Gospodarstwo Rolne, które dla własnych potrzeb przekształciło układ wnętrz oraz przyczyniło się do systematycznej degradacji pałacu oraz folwarku.

1 września 1961 w budynku pałacu głównego ruszyła, otwarta przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Olsztynie, Dwuletnia Szkoła Rachunkowości Rolnej[5]. Szkoła, po wielu przekształceniach, od 2000 roku była Zespołem Szkół Rolniczych, natomiast 15 września 2001 z okazji 200 rocznicy śmierci Ignacego Krasickiego oraz 40-lecia szkoły, nadano jej jako patrona biskupa Błażeja Ignacego Krasickiego[5]. Mimo, iż w pałacu znajdował się ZSR, wciąż pozostawał on własnością Archidiecezji Warmińskiej, która szkole budynki jedynie użyczała na podstawie umowy obowiązującej pierwotnie do 6 czerwca 2029[6]. W roku 2014 szkoła została przeniesiona do Dobrego Miasta[7].

Obecnie zarówno sam budynek pałacu, jak i założenie parkowe wraz z innymi zabudowaniami utrzymane są w dobrym stanie.

Zespół pałacowo- parkowy składa się z budynku samego pałacu, obszernego parku oraz licznych dawnych zabudowań folwarcznych.

Sam pałac główny zbudowany został w latach 1741- 1743 i bez większych przebudowań przetrwał do chwili obecnej. Jest to budowla wzniesiona w stylu barokowym, murowana, otynkowana, prosta w swym wyglądzie i posiadająca liczne zdobienia. Założona została na planie wydłużonego nieco prostokąta, jest dwukondygnacyjna i nakryta dachem czterospadowym z ceramiczną czerwoną dachówką[4]. Pałac, po obu stronach elewacji- frontowej i ogrodowej, posiada symetrycznie rozmieszczone płytkie trójosiowe ryzality. Podzielone są one czterema pilastrami i zwieńczone trójkątnymi naczółkami zawierającymi bogato zdobiony, elementami rośliny akantu, herb zlecającego budowę biskupa Grabowskiego[2]. Elewacja frontowa budynku pokryta jest dużymi prostokątnymi i symetrycznie rozmieszczonymi oknami, a z dachu wychodzą cztery kominy.

W pałacu mieści się szkoła
Wnętrze pałacu, w większości w wyniku powojennych adaptacji utraciły swój pierwotny rozkład, lecz wciąż niezmieniony pozostał dwutaktowy układ z dwiema sieniami na osi poprzecznej[4]. Ponadto pomieszczenia parteru pokryte są częściowo oryginalnymi sklepieniami kolebkowymi czy lunetami, a pozostałe stropami belkowanymi[4]. Niektóre z pomieszczeń na wyższej kondygnacji posiadają sufity ozdobione fasetami czy ornamentami sztukateryjnymi w formie rozet i wici roślinnej[4].

Od strony wschodniej pałacu zachowała się także wieża bramna wraz z przylegającą do niej niewielką oficyną. Jest to budynek pochodzący z 1765, o czym mówi chorągiewka igliczna, wzniesiony w stylu późnobarokowy z elementami rokokowymi. Założona na rzucie kwadratu brama jest trójkondygnacyjna, murowana z cegły, otynkowana na kamiennym cokole i nakryta blaszanym kopulastym dachem hełmowym o ośmiobocznej latarni[4]. Pod bramą prowadzi, przykryty krzyżowym sklepieniem, arkadowy przejazd.

Do przypałacowych budynków zalicza się również dwie oficyny, które dawniej pełniły funkcje myśliwskich dworków. Starsza z nich, wzniesiona w II połowie XVIII wieku znajduje się w północnej części założenia i wzniesiona została w stylu neobarokowym. Jest to budowla parterowa z zabudowanym poddaszem, murowana z cegły, otynkowana na kamiennym cokole i nakryta mansardowym dachem z sześcioma niewielkimi lukarnami[4]. Z kolei młodsza oficyna, znajdująca się na północny zachód od pałacu wybudowana została w XIX wieku, również w stylu neobarokowym. Jest to budowla założona na planie prostokąta, murowana i otynkowana, nakryta mansardowym dachem z kilkoma półkolistymi lukarnami i powiekami. Jest murowana i otynkowana, a na osi fasady posiada dwukondygnacyjny płytki ryzalit zakończony trójkątnym naczółkiem[4].

Cały zespół otacza zabytkowe założenie parkowe o powierzchni 8 ha, z czego 5,3 ha posiada cechy kompozycji parkowej i parku krajobrazowego, takie jak skarpy, stawy czy aleje. W parku ze starodrzewu licznie występuje lipa, grab, brzoza, klon, sosna, świerk, wiąz oraz sosna amerykańska[4].

W skład zespołu pałacowego Smolajny wchodzą[1]:

pałac (nr rej.: 562 (S/55) z 4.05.1959)
dom przy bramie wjazdowej (nr rej.: 849 z 23.08.1968)
brama (nr rej.: 850 z 23.08.1968)
pałacyk myśliwski (nr rej.: 1386 z 7.03.1995)
park (nr rej.: 3601 z 25.04.1984).

Źródło: Wikipedia

 

Zobacz wszystkie wydarzenia

62 KOMENTARZE

    • Cóż za ,,świetny” interes!!! A kto poleciał w naszym (?) imieniu do kleru? Andrzej Abako. Nie zapomnijcie przy wyborach.

      • Oj tam, oj tam. Nie ma co się Andzia martwić. Andzia złoży życzenia urodzinowe na Fejsie, ukłoni się na ulicy, rączkę poda i ludziska zapomną i zagłosują.

      • W naszym imieniu występuje burmistrz miasta Dobre Miasto i to on poszedł na spotkanie i dał 30 tysięcy na pałac biskupów

        • do prawda szczera Czy możesz podać link do Zarządzenia Burmistrza Trzaskowskiego, że przeznaczył – albo jak to określasz – ,,dał” 30 tysięcy na pałac biskupów?

          • Widział. Posłuchał. Ty też widział i posłuchał? Syndrom Głupiej Gołębicy zaraźliwy.
            Co z tego, że widzisz, słuchasz. Co z tego, że czytasz. Jak dalejś głupi.
            Gdzieś ty słyszał, że Trzaskowski wydał Zarządzenie o tym, że przeznaczył te 30 tysięcy na pałac biskupów?

          • Widział, czytał, słuchał, gały wybałuszył i nic nie rozumie.

            Fama powiada, że ratusz oddał na pałac te wszystkie pieniądze, które zaoszczędzone zostały na budowie mostku na Kwieli.

            Ratusz chciał wydać na mostek 150tys zł, ale radny kowal znał projektantów, którzy umieli zaprojektować tak, że będzie kosztował 50tys. Co prawda 50 tys euro, ale mieliśmy wejść do strefy euro i mieliśmy pobierać podatki w euro, czyli 1 euro kosztowałoby nas 1 euro. Problem nastąpił w związku z faktem nie wejścia do strefy euro. I tu jest kluklusklan całej sprawy.
            Ostatecznie mostek kosztował 150tys zł, ale połowę dał Powiat.
            Czyli Gmina zapłaciła około 80 tys zł i jak od tej kwoty odejmie się 50 tys Euro po kurskie 1do1, to pozostaje nam 30tys oszczędności.
            Tak pozyskane środki, ze znakiem minus z przodu warto zainwestować w Pałac Biskupów w Smolajnach.

  1. Panie Abako! Straciłeś pan w moich oczach. Bursę przenieść. Gdzie? Do gimnazjum. Biskupowi zostawić pałac i niech robi za biskupią kasę. Ma pan, panie Abako jeszcze drugie wyjście. Możesz pan sprzedać swój majątek, wziąć kredyty i remontować księżowskie mienie.
    Panie Abako, nie widzisz pan ile jest potrzeb dookoła?

  2. nie no świetny interes , zamknąć szkołę bo należy do biskupów a potem jeszcze im oddać za darmo i wyremontować bo remont się należy , gdzie w tym wszystkim logika i kto komu zapłacił za przedstawienie tak odważnego pomysłu , jak tak to ja mogę wziąć ten budynek i to bez remontu

    • Pałac i reszta JUŻ należą do biskupstwa.
      Andrzej Abako wpadł na ,,genialny” pomysł, który zaakceptował 😎 Biskup. W/g pomysłu Andrzeja Abaki zrobi się tam coś dla ludzi. Biskup się zgodził. Ale najpierw wyremontować i wtedy Biskup odda. 😂

      • Andzia, mam pomysła. W Rzeszowie tak zrobili. Wydrukuj takie karrtki, kleche pod pache i pukaj do ludzi:
        „Decyzją Rady Parafialnej, każda rodzina (bądź pracujący kawaler czy panna) zobowiązani są do comiesięcznego wspierania budowy parafialnego kościoła, składając na ten cel ofiarę na tacę, w podpisanej kopercie (imię, nazwisko i adres) lub na konto budowy kościoła (tu podany numer konta – wyj. red.). Nie ma wyznaczonej wysokości ofiary. Każdy w sumieniu przekazuje kwotę, na jaką go stać”.
        Ty, Andzia, wpisz remont i zamiast kościoła wpisz księżowskiego pałacyku. Kto da dobrowolnie, jego wola.
        W końcu na Kijowskiego też nazbierali. Może tobie się uda, Andzia?

        • W zależności od kwoty przekazanej, ofiarodawca zostanie oznaczony kotylionem w kolorze zależnym datku:
          -Kolor czerwony – wstyd, że tak mało
          -Kolor zielony – jesteś na dobrej drodze, przyspieszaj z wpłatą
          -Kolor niebieski – bez komentarza

          Oczywiście będą kolory pośrednie.
          Najważniejsze będzie to, że kto będzie chodził bez kotyliona, to jego dusza będzie przez ogień piekielny spalona!!!

  3. Pan Abako to nie do biskupa powinien od razu jechać. Pan Abako powinien drogami powiatu przejechać i zobaczyć jak one wyglądają w niektórych miejscach. Bo jak ludzie proszą o remontowanie drogi powiatowej to Starosta odpowiada: nie ma środków!!! A raptem są i na dokumentację 30 tysięcy sami dają?

      • Uuu, już starostwo broni swojego zadka. Na razie 30 tysięcy a potem co najmniej 30 milionów. Nawet jeśli do podziału na 5 najważniejszych urzędów w województwie, to nadal zostaje po ok. 6 milionów. Starostwo może da. Ale gmina? Budowa przedszkola ok.7-8 milionów Kowalskiemu za droga. A coś takiego przełknął? Dziwne. Boi się kleru?

      • Do drogi powiatowe
        Uważasz Wyborców za debili? Może te babki moherowe uwierzą w tę 31 milionów na drogi w 30 tysięcy na zabytki. Ciężej będzie z pozostałymi. Te 30 tysięcy na zabytki to na razie tylko na dokumentację. I to na 1/5 ceny.
        Biskup nie ma na dokumentację 150 tysięcy to za co biskup dach chce remontować?
        Nasz Andrzej Abako wpadł na genialny pomysł. Zaangażuje się w to Starostwo, Urząd Marszałkowski, Urząd Wojewódzki i Gminę. A urzędnicy na widok sutanny i kropidła lekką ręką naszą kasę dają.

  4. Czy w Gminie nie ma biedniejszych właścicieli zabytkowych budynków?
    Wjazd do D.M. od strony Ornety – przepięknie odrestaurowane kamieniczki!
    Kamieniczki przy ul. Łużyckiej i Warszawskiej – cudeńko!
    Wszystko piękniusie, więc czas na bodowę nowych kościołów, domów parafialnych oraz restaurację kościelnych zabytków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  5. Wstydź się Andrzej Abako, wstydź. Jesteś taki pajac w krawacie , który dla kariery zrobi wszystko. A przez twoją współpracę z klerem / mafią / nie mamy szkoły rolniczej w regionie , każdy za 60 mln chciałby zarządzać pałacem w smolajnach. Co za to otrzymasz ? Poparcie kościoła w wyborach ? Tak chcesz się piąć po szczeblach władzy ?

  6. Andrzej współpracujesz z mafią. JP 2 zapewnił konkordat .A ty udajesz ,że tego nie wiesz albo mało kumaty jesteś,

  7. Nieźle najeb..ym, trzeba być żeby takie propozycje składać dla arcybiskupa! Mafioso w czarnej sukience się zgodził na rozwiązanie zaproponowane przez Andzie bo byłby idiotą gdyby nie wyciągnął łapy po publiczne pieniądze. Co to jest 60 mln złotych, takimi pieniędzmi to Andzia obraca w sklepie z guzikami 😊. Precz z czarną mafią, won od publicznych pieniędzy! Niech Andzia wraz ze swoim kółkiem różańcowym zrobi składkę na remont. Zastanawia mnie jeszcze część rekreacyjna w pałacu. Kto miałby tak odpoczywać i w jaki sposób? Ło matko, też głupie pytanie. Przecież to strefa wypoczynku dla arcybiskupa po odprawionej 40-minutowej mszy, spracowanym chłopinom odpoczynek się w zupełności należy.

      • Trzykropku, jesteś beznadziejny w swoich komentarzach tak samo jak beznadziejny jest pomysł Andzi co do wsparcia kleru i JK do umorzenia podatku dla Ursusa.

          • wychodzi na to ze rada miejska działa na szkode DOBREGO MIASTA , miasto zamiast sie rozwijac upada ,najpierw DFM teraz URSUS ,czy dobre miasto jest aż tak bogate ze stac nas na umorzenie podatków ??! utwierdza mnie to w przekonaniu że w dobrym miescie sa układy i układziki i to od kilkunastu lat !

          • Baranie przecież została podjęta uchwała o NIE umorzeniu podatku! Nie bij piany jak radny JK i jego koleżanka IKS. Wejdź w artykuł, poświęć kilkanaście minut na obejrzenie sesji i dopiero się wypowiadaj.

          • Miasto może nie upada ale ręce opadają, gdy się czyta takie kretyńskie wpisy od Jacka.
            Rada ma dbać o przedsiębiorców działających na terenie Gminy i nie czekać aż któryś będzie zmuszony przenieść działalność.
            Układ to ty masz w swojej głowie. Świat widzisz przez pryzmat swojej chciwości. Nie mieści ci się pod czapką, że ktoś może funkcjonować bez złodziejstwa? Ręce świerzbią tak, że nawet bezdomnym kotom by się podżarło?

          • jeżeli nie stac firmy na płacenie podatków i godne wynagrodzenia dla pracowników to niech zbiera manatki najlepiej kieszenie napchac na biednych ludziach , kazde łamanie prawa przez przedsiebiorcow powinno być zgłaszane odpowiednim ogranom , należy tępić takich pseudobiznesmenow co dorabiaja sie kosztem biednych pracowników !!

          • jacek, zgłosiłeś odpowiednim organom? Przecież ty już też pisałeś o łapówkarstwie w urzędzie. Pod tymi artykułami w sprawie robót nad Limajnem i w sprawie robót budowlanych w związku z realizacją projektu Budżetu Obywatelskiego w Glotowie. Zgłosiłeś to odpowiednim organom?

          • Jacek, specjalista napisał:
            „jeżeli nie stać firmy na płacenie podatków i godne wynagrodzenia dla pracowników to niech zbiera manatki”.
            Ile tu jest cennych informacji o Jacku:
            – Czy trzeba mieć skończone zarządzanie na SGH aby zrozumieć, że przedsiębiorstwa nie zawsze przynoszą dochód, a gdy coś takiego ma miejsce, to nie należy natychmiast „zamykać” firm, lecz trzeba pracować nad poprawą ich rentowności. Między innymi, to właśnie w takich sytuacjach „Państwo” powinno w miarę możliwości, racjonalnie „poluzować” firmie a nie ją „docisnąć”.
            – Wg Jacka jeżeli firmy nie stać na „godna wynagrodzenie pracowników”, to niech się wynosi. Czy Jacek nie rozumie tego, że jeżeli ktoś w tej firmie pracuje i jednak godzi się na te niezbyt satysfakcjonujące wynagrodzenie, to likwidacja tego przedsiębiorstwa nie poprawi mu wynagrodzenia? Jeżeli tak łatwo pracownicy z zamkniętej firmy znajdą sobie lepsze zatrudnienie, to czemu „męczą” się u „kwiopijcy”? Nie satysfakcjonuje mnie wynagrodzenie, to odchodzę z firmy. Nie ma pracowników, nie ma firmy – trudno to zrozumieć?

            Jacek powiada „Każde łamanie prawa przez przedsiębiorców, powinno być zgłaszane”.
            Tym stwierdzeniem Jacek dobitnie pokazuje swój dobry charakter. Jak spełnienie najskrytszych marzeń, partia rządząca wprowadza instytucję Sygnalisty. Mało tego, od gratyfikacji za „sygnał” nie będą pobierane podatki. Być może za parę lat, najlepsi sygnaliści zdobędą legitymacje ORMOS (Ochotnicza Rezerwa Miejscowych Obywatelskich Sygnalistów), które nadadzą im przywilej kontrolowania nawet kierowców pojazdów mechanicznych.

          • Życzliwi ludzie byli, są i będą.

            Oczywiście drogi(to nie jest aluzja do wysokości gratyfikacji) Jacku masz rację. Należy kapować na kapitalistów. Jak doniesiesz na szefa, to jemu za wiele nie ubędzie, a ty dostaniesz bonusa, za którego będziesz mógł pojechać w góry. Jak twój donos nie przyniesie mandatu dla prezesa, zawsze będziesz mógł zwalić winę na famę.
            Ktoś ma więcej niż ty, to znaczy, że ktoś musiał kombinować. Niech nie zasłania się wykształceniem, pracowitością i pomysłowością. Ty masz mniej, to znaczy, że on ma więcej kosztem ciebie – tak mówi logika żulika.

            A jeżeli ktoś ciebie z życzliwości zasygnalizuje, gdy np. założysz jakieś stowarzyszenie?
            CIEEEBBIEEE??? NIEEE!!!
            Wtedy ewentualnie zaśpiewasz „Bee, bee, bee, kopytka niosą mnie”.
            Służby baranami się nie zajmą.

          • DO–Polać mu nalewki, bo gada jak przemrożony!!! wymówki typu jest kryzys i inne tego typu były dobre w prl ,skoro ursus taki biedny to dlaczego w tv chwala sie mln zł zysku ,podboju nowych rynkow i milionowych kontraktach ,a w DM zaraz trzeba ratowac ,zawsze pracodawca bedzie płakał lub bedzie groził że zamknie interes jak mu sie nie pomoże ! jak nie stac na płacenie podatku niech sprzeda hale .

          • do jacka A gdzie ty, jełopie, wyczytałeś, że ten od Polać mu nalewski… twierdzi, że Ursus biedny? Ja czytam dwa razy i tego tam nie widzę.

          • to jak biedny nie jest to dlaczego trzeba umażac mu podatki ? bo co cwaniaczek grozi albo umorzenie albo zabieram z tąd swoje zabawki !?

          • A kto umoRZył? Na szczęście praktycznie wszyscy Radni byli przeciwni umorzeniu. Oprócz Radnego Jarosława Kowalskiego. To tylko dowodzi jakim ,,gjenjuszem” jest ów Kowalski.

          • Firma poczuła „zapach siarki” i wysłała swojego Kuklinowskiego na rozmowy. Dziwne to, że ten który zarzucał rządzącym niegospodarność z powodu umarzania podatków, dziś głosował za tym aby OD PODATKÓW ZWOLNIĆ. Zwolnienie różni się od umorzenia tym, że następuje jeszcze przed faktem zaistnienia należności. Firma jeszcze nie może płakać, że niczego nie zarobiła, a już dostaje pomoc publiczną – taki bonus na zachętę.

            Dziwny ten nasz radny. Jak oni na TAK to on na NIEEE.
            Umarzamy? NIEE!!!
            Nie zwalniamy? ZWALNIAMY!!!
            Basen? NIE ZALEW!!!
            Mostek wykonamy zgodnie ze sztuką budowlaną? NIE, KUPIM DRZEWA I ZROBIM za 50tys!!!
            Odremontujemy kamieniczki? NIE, LEPIEJ ODREMONTOWAĆ ELEWACJE PRYWATNYCH BLOKÓW (to że mam tam mieszkanie przecież jest czystym przypadkiem)!!!
            I tak przez 20 lat z okładem, a lud zachwycony.

            „Jeszcze nigdy jeden nie zrobił tak wiele dla wielu jak w burdelu”.

    • Koniecznie z jednym pokojem zarezerwowanym specjalnie dla Dariusza. Tak na weekendowy wypady do strefy rekreacyjnej, wiesz tej jednej z trzech wymyślonych przez Andzie.

  8. To jest właśnie metoda obecnej władzy dojechać każdego radnego który odezwał się na sesji zeby na kolejnej siedział cicho jak reszta.

    • Władza?? A opozycja??
      Pytanie do Kowala. G łosowałem na ciebie Jarku. Mówiłeś że układy bo burmistrz stołki obsadza swoją rodzina i znajomymi. MOps do dwójki przeniśli. dlaczego.teraz Jarku MOPS w szkole gdzie dyrektorką jest siostra zony radnego?? Powiedz ty mi??

Napisz komentarz. Pamiętaj pisząc komentarz odpowiadasz za jego treść. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania komentarzy bez podania przyczyny. Prosimy o zachowanie kultury wpisów.

Dodaj swój komentarz.
Please enter your name here