Prezydent zawetował ustawy o KRS i SN. 2 x WETO

8

Prezydent zapowiedział zawetowanie ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS, „Albowiem Sejm zdecydował o tym, że są ze sobą powiązane,..- Polska potrzebuje bardzo reformy sprawiedliwości i jestem zwolennikiem reformy, ale reformy mądrej, która zwiększy poczucie sprawiedliwości. Społeczeństwo nie może bać się państwa,zmiany nie mogą podzielić państwa, władzę obala się w wyborach a nie na ulicy” tymi słowami tłumaczył swoją decyzję Prezydent Andrzej Duda. 

„Wiem, że moja decyzja będzie krytykowana zarówno przez partię rządząca ale i opozycję, jednak jest to moja decyzja jako Prezydenta Wszystkich Polaków” dodaje Prezydent

 

 

Zobacz wszystkie wydarzenia

8 KOMENTARZE

  1. Anonimie, dużo ma. Prezydent, zawetował bardzo ważne ustawy, dzięki którym jedynie słuszna partia mogłą by czynić sprawiedliwość w myśl „nie może litera prawa przeszkadzać nam w czynieniu prawa i sprawiedliwości”. Dla niektórych polityków, nie do przyjęcia jest fakt, że choć wiadomo, że xiński jest czpionem, sąd go uniewinnia z powodu braków dowodów. Niektóre rzeczy są jasne i nie trzeba przedstawiać żadnych dowodów. Mało tego, po co prowadzić długie i kosztowne postępowanie, gdy pewne sprawy możliwe są do załatwienia dzięki jednej rozmowie telefonicznej. Policja doprowadzi, prokurator przedstawi zarzuty a sąd zasądzi, tak aby King Kong był zadowolony. Prezydent, którego partia nie musiała w ogóle pytać o zdanie, pod wpływem „ducha świętego” zawetował kluczowe dla PiS ustawy. Między innymi pod te ustawy spacyfikowano wcześniej Sąd Konstytucyjny. Zawetowanie przez Prezydenta ustaw uruchomiło proces gdybania posłów PiS – czy bezmyślnie popierać „pacyfikację demokracji” czy może ustawić się troszkę bokiem, w taki sposób, by w razie czego można się było szybko odwrócić.

  2. CYTAT:
    MANEWR KREMLOWSKI Z NOWOGRODZKIEJ
    Świat nas ostrzega: Duda nie jest przyjacielem opozycji. Zagrywka z wetami jest dobrze znana jako tzw. manewr kremlowski, często stosowany przez Putina.
    Plan akcji wygląda tak:

    1. Przedstawia się mocno przesadzone projekty ustaw. Wzbudza furię tłumów, ostre reakcje zagranicy itp., itd. Przegłosowuje się je, doprowadzając napięcie do szczytu.

    2. Wówczas prezydent wkracza na scenę i wetuje najbardziej złowieszcze ustawy. Opozycja i tłumy w ekstazie. PiS zaskoczony i „zdradzony”. Zagranica już mniej naburmuszona. Pustoszeją ulice, choć Paweł Kasprzak zdziera gardło, by stać. Obóz anty-PiS chucha delikatnie w tlącą się nadzieję na konflikt „na górze” i rozłam w PiS. Naiwni i wielkoduszni gotowi są nawet bronić prezydenta przed jego własnym PiS i budować obóz wokół prezydenta. Część PiS, która wstydzi się Kaczyńskiego, przylega ciasno do Dudy. Z Adriana wykluwa się Andrzej.

    3. Duda przedstawia swoje ustawy. W parlamencie PiS je ostro „przyprawia” swoimi poprawkami i przegłosowuje. Są prawie tak samo niszczące dla systemu sprawiedliwości jak te zawetowane, ale to są Dudy projekty i Duda nie będzie SWOICH ustaw blokować.

    4. Duda zostaje wykreowany na wewnętrzną opozycję. „Redaktor” Pereira już okrzyknął Dudę w TVPiS jedyną „merytoryczną opozycją”.

    5. Do nowych wyborów stają w przyjaznej rywalizacji i koalicji: okołoprezesowy PiS czerstwo-różańcowy – z Antonim i groźną Betti, oraz okołoprezydencki PiS cool-konserwa – z Ziemkiewiczem i „think tankami”.

    PiS czerstwo-różańcowy bierze kiboli, rozwodnione ONR-y, nazioli, Pawłowicz i cały obciach, a PiS cool-konserwa tych, co się prezesa wstydzą, są dumni, że Andrzej mówi po angielsku, i wierzą, że można go odchudzić, by znów wyglądał jak Kwaśniewski w kampanii. Ta koalicja sił socjalistycznej „prawicy” wygrywa wybory, Andrzej bierze drugą kadencję i już!

    Bloomberg opisał to ostatnio jako „zabieg kremlowski”, wielokrotnie stosowany przez Putina.

    Putin kilkakrotnie najpierw uśmiercał ostre, kontrowersyjne ustawy (vide o propagandzie LGBTQ), a potem uchwalało się je ponownie w wersji trochę lighter. Tłumy się uspokajają, opozycja rozmiękcza, z autorów odrzuconych ustaw robi się opozycję wewnętrzna, z którą potem maszeruje się dalej ręka w rąsię.

    Pytanie ciśnie się na usta: to skąd po wetach to zaskoczenie w PiS, to oburzenie?

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Na „manewr kremlowski” umawia się bardzo wąskie grono. Reszta partii nie musi więc udawać zaskoczenia. Ta reszta jest autentycznie zapowietrzona i wkurzona. Wszystko według planu. Podział jest wkalkulowany w zabieg.

    • Polska puki co, to nie Rosja. Nie można porównywać mediów i organizacji pozarządowych działających w Polsce do rosyjskich. Nowa ustawa, dzięki kontrowersyjnym zapisom starej, będzie mocno prześwietlona. Jeżeli Prezydent zaproponuje jako swoją, upudrowaną zawetowaną ustawę , to tym razem przede wszystkim on dostanie po uszach. CO na tym zyska Prezydent? Po chwilowym wzroście szacunku ludzi nie pisowskich, straci nawet u pisowskich. Lud pisowski wyczuwając teatr może w końcu zrozumieć, że Andrzej jest kukiełką. Co zyska na tym PiS? Dodatkowy zamęt i rozgłos? Nie wierzę w ten scenariusz. Minęły dwa lata prezydentury, ucichły pieśni o tym, że niebo zesłało nam Andrzeja i widać już koniec „zabawy w Belwederze”. Czy duża część tych ludzi, którzy nie widzieli sensu chodzenia na wybory, nie obudzi się? Czy 500zł załatwi kolejne zwycięstwo? Duda został wybrany, bo nie był z PO, miał sympatyczą buźkę i nigdy nie bredził tak jak prezes. Młody, wykształcony człowiek, który nie był dla młodych synonimem obciachu mógł ich godnie reprezentować. Po wyborach jednak nie we wszystkich wzbudził szacunek. Brak szacunku okazywał mu nawet prezes partii, która dała mu prezydenturę. NIe ma znajomych bezpartyjnych? Nie czyta co o nim piszą środowiska akademickie? Nie ma w swoim domu osób, które mu mówią – Andrzej, dzizass, k…a? W ostatnich miesiącach Prezydent zyskał nowego doradcę, który mocno przyczynił się do sukcesu PiS w kampanii wyborczej. Facet za swoje zasługi, został jak to bywa odsunięty do 3 szeregu. Przyczynił się do sukcesu partii więc za zasługi został odsunięty na bok. Dzisiaj jest blisko Prezydenta i na pewno nie odczuwa potrzeby bycia lojalnym wobec Kaczyńskiego.

Napisz komentarz. Pamiętaj pisząc komentarz odpowiadasz za jego treść. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania komentarzy bez podania przyczyny. Prosimy o zachowanie kultury wpisów.

Dodaj swój komentarz.
Please enter your name here