Czy Dobre Miasto jest dobre?

12

plac zabaw

Czy naprawdę w Dobrym Mieście jest aż tak źle jak opowiadają matki dla „NaszegoOlsztyniaka”. Poniżej pełny artykuł z zarzutami, że nasze Dobre Miasto jest niezbyt przyjazne dla dzieci i rodzin. Zapraszamy do dyskusji i wyrażenia swojej opinii na ten temat.

źródło naszolsztyniak.pl.

10-letnia Kinga nie lubi zabaw na osiedlowym plac zabaw. Dlaczego? Przykry zapach wydobywający się ze stojących obok śmietników. Zdarza się, że dzieci widzą też szczury. Wygląda na to, że najmłodsi nie mają zbyt wiele okazji, by dobrze się bawić.

Jakie są place zabaw w Dobrym Mieście? Wcale nie jest tak łatwo do nich trafić. Jeden z nich łatwo za to dostrzec przy blokach przy ulicy Łużyckiej. Lokalizacja idealna na miejsce do zabawy najmłodszych. Mieści się tuż przy śmietnikach.

— Niech pani zobaczy, tutaj napisali, że to plac zabaw od lat trzech. To mniejsze dzieci mają w domu siedzieć? — denerwuje się pani Magdalena, mama 5-letniego Bartka. — A ten plac zabaw w ogóle nie jest bezpieczny dla dzieci. Nie dość, że położony na górce, to jeszcze na tak nierównym terenie, że maluchy nieraz się wywracały. A piasek w piaskownicy od lat nie jest wymieniany. To plac zabaw — dramat.
Nikt nic nie wie

Zabawki lata swojej świetności dawno mają za sobą. Obdrapane, ale na szczęście w całości. Jedna huśtawka. Rodzice obecni na placu starają się policzyć miejsca dla dzieci w swoim mieście. Wychodzi, że jest ich pięć.

— Podobno były jakieś spotkania z radnymi, gdzie można było pogadać, żeby coś zmienić, że nowe place nam wybudują. Tylko kto o tym wiedział? Podobno przyszły dwie matki. Kto nie ma kablówki to się nie dowie, a jeśli już, to po czasie — mówi pani Aneta, mama 3-letniej Julki i 4-letniej Leny.

Złą opinię na temat placu zabaw mają 6-letnia Oliwia i 10-letnia Kinga.

— Po tym placu to szczury biegają — mówi z przekonaniem 10-letnia Kinga. 


Zajęcia nie dla nas
Place zabaw to nie jedyny problem dobromiejskich rodzin. Zgodnie oceniają, że Dobre Miasto nie jest dobre dla rodzin.

— Zajęcia w domu kultury są zwykle do południa, a kiedy kończy się pracę praktycznie nic się nie dzieje. Kiedy więc dziewczyny wychodzą ze szkoły nie ma już dla nich kół zainteresowań, na które mogłyby się zapisać. Pomoc dla rodzin? Trzeba mieć naprawdę wyjątkowo niskie dochody, albo w ogóle nie pracować. Bo jeśli małżeństwo pracuje, nawet jeśli zarabia się niewiele, nie należy się już nic — ocenia Marta Alukonis, mama 6-letniej Oliwii i 10-letniej Kingi. 

— Problemy młodych małżeństw? W Dobrym Mieście nie ma oddziału położniczego ani ginekologicznego. Dzieci urodziłam więc w Olsztynie, tam też prowadziłam całą ciążę. Do lekarza musiałam oczywiście chodzić prywatnie — wylicza Monika Koman, mama miesięcznych bliźniaczek. — O tym, że jest impreza z okazji Dnia Dziecka dowiedziałam się, kiedy przejeżdżałam obok stadionu. Informacji na temat zajęć dla dzieci jest naprawdę niewiele.

— Informacja albo nie dociera, albo wydarzenia są za mało reklamowane — dodaje Aneta Franczyk, babcia bliźniaczek. — Mieszkamy tutaj od kilku lat i nie zauważyłam, by działo się zbyt wiele. 

Rodzice narzekają też na dziury w chodnikach, wysokie krawężniki, mało placów zabaw i miejsc, gdzie mogą pospacerować z wózkiem. O świadczeniach rodzinnych gminy nikt nawet nie słyszał.
 

wszelkie tematy informacje i uwagi którymi chcesz się podzielić wyślij na adres: kontakt@dobremiasto24.pl
Polub nasz funapage na Facebooku – będziesz na bieżąco z informacjami.

12 KOMENTARZE

  1. Dzień Dziecka na stadionie to w ogóle porażka, Żal, że w mieście nie można zorganizować imprezy. W kolejce, żeby dziecko zjechało raz z dmuchanej ślizgawki, trzeba było odstać godzinę … lub po jednego cukierka.

  2. Fajny plac zabaw jest koło gimnazjum publicznego, tylko jest on na samym końcu miasta. Jak dla mnie – brakuje typowej kawiarenki, gdzie można usiąść ze znajomymi i przy herbacie porozmawiać w spokoju, gdzie nie jest się zagłuszanym hałasem.Zbyt mało imprez integrujących mieszkańców miasta- zgadza się, tak samo z informowaniem o takich akcjach jeśli już mają być organizowane.

  3. nie ma zadnego konkretnego miejsca do zabawy w centrum miasta dla rodzin z malymi dziecmi, okolice basenu to lekka przesada do pokonywania odleglosci a scisle centrum i mini plac kolo baszty to miejsce przeznaczone bardziej dla starszych niz dla dzieciaczkow. Poza tym teren utwardzony jest niebezpieczny. Miasto powinno zajac sie zagospodarowaniem jakiegos terenu zielonego. Jest swietne podworko za blokiem na ul.Orla Bialego 2-8 calkowicie nie wykorzystane, ktore byloby rewelacyjnym punktem do zabawy. Nie wiem czy ktos to czyta z naszych wladz ale jesli tak to apeluje o zastanowienie sie nad tym tematem:)

    • Nie życzę sobie żadnego placu zabaw pod moimi oknami. Proszę budować place i stawiać ławki na których do nocy siedzą żule pod swoimi oknami. Mam dosyć wrzasków dzieciaków do północy.

  4. Uważam że plac zabaw i przy basenie i przy Wojska Polskiego i przy placu 1 Sierpnia i przy baszcie to przesada. Uważam że place powinny być pod każdym blokiem. Można by wypuścić dzieci żeby bawiły się same a w tym czasie mogłabym zająć się czymś innym. To czysta głupota żeby matka lub ojciec musieli wędrować z dzieckiem z pół kilometra na plac zabaw. Mamy wystarczająco dużo ważniejszych zajęć niż wędrówki z dziećmi na plac zabaw gdzie musimy bezczynnie siedzieć.

    • Pół kilometra wędrówki z dzieckiem to "nie lada wyczyn". A czym to rodzic może być tak zajęty żeby nie mieć czasu dla dziecka? Ja w dzieciństwie z rodzicami i rodzeństwem chodziliśmy do lasu na polankę na pół dnia i naprawdę bardzo miło wspominam te nasze eskapady i zabawy. Dzisiejsi niektórzy rodzice są bardzo wygodni i oczekują od innych żeby ich dzieciom zorganizowali zabawy. Place zabaw oczywiście powinny być ale też może trochę własnej inicjatywy w zorganizowanie zabaw własnemu dziecku.

  5. Z centrum miasta czyli z ronda do nowoczesnego placu zabaw z podłożem z gąbki przy Wojska Polskiego jest 350 metrów, do placu zabaw pod basztą z podłożem trawiastym i betonowym placem do jazdy rowerkiem jest 120 metrów, do placu zabaw z podłożem trawiastym przy Policji jest 300 metrów, do placu zabaw pod basenem z podłożem z gąbki, z siłownią zewnętrzna i boiskami do siatkówki, piłki nożnej, tenisa jest 700 metrów.

  6. Z tymi placami zabaw to jest prawda. Mam synka który ma dwa latka i nie mam takiego miejsca gdzie mógł by się bezpiecznie pobawić. A Dzień Dziecka to totalna porażka dla takiego dziecka jak mój synek była tylko jedna zjeżdżalnia i na dodatek wcale nie było na niej bezpiecznie bo zjeżdżały z niej dzieci mające od 8 do 10 lat i skakały na niej. Po prosu nie było to wszystko dobrze zorganizowane.

  7. Małgosiu, jeżeli place zabaw przy Wojska Polskiego i przy Garnizonowej są niebezpieczne to powiedz proszę jak Twoim zdaniem powinien wyglądać bezpieczny plac zabaw?

  8. To prawda place zabaw powinny być co jakiś czas modernizowane lub chociaż odświeżane.
    Plac przy basenie jest obecnie najlepszym placem zabaw dla dzieci w tym mieście i co ważne najbezpieczniejszym.Takich placów powinno byc w miescie więcej,fundusze na pewno się znajdą,jak nie to można pomyśleć o jakiejś dotacji z Unii,albo niech złożą się mieszkańcy.
    Typowo dziecięcych imprez też nie ma tu za wiele,a przecież nie jest to duży koszt.W organizacji mogą pomóc wolontariusze czy ochotnicy,trzeba tylko mieć pomysł i troche środków.
    Brakuje bezpłatnych zajęć dla dzieci,które można by realizować w szkolach podstawowych i przedszkolach.
    Wszystko można,trzeba tylko chcieć!

  9. Zgadzam się z Klaudią z małą poprawką, najnowocześniejszy plac zabaw jest według mnie przy ul Wojska Polskiego. Będzie też w tym roku budowany równie nowoczesny plac zabaw przy szkole nr 2. A że spółdzielnia nie dba o swoje place zabaw to fakt , spółdzielcy mogliby chociaż zabrać pojemniki na śmieci które postawili przy placu zabaw.

  10. macie wszyscy najeban.e, najlepiej żeby place zabaw były co 100 metrów bo się qrwa dupy nie chce ruszyć… a bezpieczeństwo ??? może qrwa psa na każdym placu postawić 24/24 ? rusz dupę stara ruro jedna z drugą i zainteresuj się dzieckiem a nie tylko fajki i sąsiadki… leniwe wredne rury… nie trzeba było się pruć jak się wychowywać nie chce…. amen!!!

Napisz komentarz. Pamiętaj pisząc komentarz odpowiadasz za jego treść. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Administrator zastrzega sobie możliwość usuwania lub edytowania komentarzy bez podania przyczyny. Prosimy o zachowanie kultury wpisów.

Dodaj swój komentarz.
Please enter your name here